Hangouts 10.0 — zestaw nowości? Nie tym razem

0

hangouts

Polityka Google związana z Hangoutami jest dla mnie czymś absolutnie niezrozumiałym. Z jednej strony komunikator jest, działa i ma się dobrze — oparty na naszym adresie mailowym, dostępny zarówno z poziomu przeglądarki (czy to w formie specjalnego dodatku, czy strony WWW) jak i dedykowanych mu aplikacji — mobilnych i desktopowych. Z drugiej na ostatniej konferencji, Google I/O 2016, zapowiedziano dwa nowe mobilne komunikatory: Allo oraz Duo. Dziwi mnie to o tyle, że Hangouts pozwala zarówno na czaty, jak i rozmowy głosowe / wideo. Sam przecież także radzi sobie całkiem nieźle — i jak pokazuje najnowsza wersja, wciąż jest rozwijany… choć nowości w tym wszystkim nie za wiele.

Ale tak, na dobrą sprawę, dużo więcej mu nie potrzeba — nie wiem jak Wy, ja nie napotykam w codziennym użytkowaniu żadnych braków czy dyskomfortów związanych z obecną wersją aplikacji. Ma wszystko czego podobny produkt może potrzebować: bezproblemowe czaty, łatwe dzielenie się lokalizacją, wysyłanie zdjęć czy nawet osobną komendę za wykonywanie takowych z poziomu programu. By skorzystać z połączeń telefonicznych / wideo trzeba co prawda użyć rozwijanego menu, to jednak nic innego, jak tylko zawiłości interfejsu i coś, co można dopracować jeżeli by komuś naprawdę przeszkadzało. Skoro przez dłuższy czas program obywa się bez zmian, nie jest to jednak nic… niezbędnego. Co zatem znalazło się w najświeższej wersji programu?

Bezpośrednie dzielenie się plikami z naszymi rozmówcami! Od teraz czy to zdjęciami, linkami, czy rozmaitej maści nagraniami — czy to audio, czy wideo, podzielić będziemy mogli się bezpośrednio z widoku Udostępniania. Kontakty z którymi najczęściej prowadzimy rozmowy, dostępne będą w górnej części okna. Zatem nie trzeba już będzie poszukiwać plików podczas rozmowy. To zmiana, mogłoby się wydawać, kosmetyczna — jeżeli jednak regularnie korzystacie z aplikacji, to z pewnością docenicie jej moc i ułatwienia, które za sobą niesie.

Cieszy mnie fakt, iż Google nie zapomniało o Hangoutach. Martwi mnie przyszłość — bo sam, szczerze mówiąc, nie bardzo widzę sens w trzech komunikatorach, skoro jeden — najstarszy z całej rodziny — daje sobie doskonale radę. Obawiam się też, że prędzej czy później możemy być zmuszeni do przesiadki na któryś z nowych tworów który nadchodzi…

Wersja 10.0 Hangouts o której mowa nie jest jeszcze dostępna na platformie Google Play — możecie ją jednak pobrać w formie *.apk z serwisu APKmirror.

Do
góry