Hardest Game Ever 2 — Ten tytuł tylko tak straszy…

0

Zrzut ekranu 2014-08-11 o 13.29.21

Jeśli pierwszy komunikat, jaki pojawia się na ekranie po odpaleniu gry, informuje nas o tym, że w razie potrzeby możemy skorzystać z cheatów, które pomogą przejść najtrudniejsze momenty, chyba naprawdę możemy mieć do czynienia z najtrudniejszym tytułem dostępnym w mobilnych marketach. Wiem jednak, że wśród naszych czytelników nie brakuje masochistów, którzy uwielbiają frustrujące tytuły z pod znaku Flappy Bird, Fat Hamster czy Timberman. Sprawdźmy więc, czy Hardest Game Ever, faktycznie ma szansę konkurować z najtrudniejszymi gierkami, jakie znajdziecie w Google Play i App Store. 

Tytuł, od samego początku zrobił na mnie bardzo dobre wrażenie jeśli chodzi o oprawę graficzną. Prosta, komiksowa kreska zawsze odnajdzie się w klimatach mini-gier. W tym przypadku nie zabrakło również dużych pokładów dobrego humoru, który jest jednak na tyle specyficzny, że nie wszystkim może przypaść do gustu. Nieco mangowa kreska jak najbardziej może być dobrym wyznacznikiem dziwacznych żartów, które będą nam towarzyszyć podczas rozgrywki. Humor jaki możecie kojarzyć z japońskich komiksów nie ominął Hardest Game Ever 2.

Zrzut ekranu 2014-08-11 o 13.24.45

Ciekawą sprawą jest, że pierwsza odsłona gry stawiała na proste zagadki logiczne. W drugiej części, twórcy poszli w stronę zabawnych sytuacji i ćwiczeń naszego refleksu oraz spostrzegawczości. Do wyboru, będziemy mieli naprawdę pokaźny zbiór poziomów. Jeśli szybko kończy się wam cierpliwość, warto dodać, że Hardest Game Ever 2 podzielono na różne poziomy trudności, dlatego na początku wszystko układa się po naszej myśli. Niestety z każdym kolejnym poziomem, zadania robią się coraz cięższe do przejśćia a poziom frustracji rośnie w nas w ekspresowym tempie.

Wspomniane we wstępie cheaty, to całkiem ciekawy pomysł twórców na oryginalną formę mikropłatności. Pierwsze dwie możliwości przeskoczenia trudnego poziomu, otrzymujemy w zamian za polubienie facebookowego profilu twórców. Każde kolejne wymagać będą od nas drobnej inwestycji w postaci niespełna jednego, dwóch lub trzech dolarów w zależności od tego jak bardzo nie radzimy sobie w grze. Orangenose Studio, za dodatkową opłatą pozwala również wykupić tryp „arcade”. Dzięki niemu pozbędziemy się reklam oraz uzyskamy dostęp do funkcji „instant retry”, która przyspieszy kolejne próby pokonania trudniejszych poziomów.

Zrzut ekranu 2014-08-11 o 13.24.34

Mimo, że osobiście nie należę do grona fanów gier, które już po kilku minutach wywołują chęć rozbicia smartfonu, w tym przypadku, o dziwo, nie było tak najgorzej. Gierka zrobiła na mnie dobre wrażenie i myślę, że w najbliższym czasie będzie mi towarzyszyć. Jeśli macie już dosyć Flappy Bird i innych wynalazków w tym stylu, śmiało możecie dać szansę Hardest Game Ever 2.

Do
góry