Wakacje w mieście z Harrym Potterem. Pierwsze chwile z Wizards Unite

0

wizards unite

Na początku maja dzieliliśmy się z Wami pierwszymi wrażeniami z australijskiej bety Harry Potter: Wizards Unite. Bartek w swoim tekście Harry Potter Wizards Unite: Graliśmy w grę na którą wszyscy czekają! opisywał ją w dość szczegółowy sposób, ale nie było mu dane zbyt długo cieszyć się rozgrywką — mapa, która jest integralną częścią gier wykorzystujących mechanizmy geolokalizacji nie była wypełniona miejscami, w których prowadzona jest interakcja. To zmieniło się wraz z oficjalną premierą w Polsce, która nastąpiła w miniony weekend. Sprawdźmy więc, jak bardzo Harry Potter Wizards Unite różni się od poprzedniej produkcji studia Niantic — Pokemon GO.

O trudnościach związanych z rozpoczęciem rozgrywki nie będziemy się rozpisywać. Tu wciąż obowiązuje konieczność posiadania konta w jednej z dwóch usług — Google lub Facebook. Jeśli więc nie korzystacie z Gmaila, czy portalu społecznościowego, będziecie musieli je stworzyć. Niantic nie wpadło na pomysł ominięcia tego problemu i zaoferowania graczom innej możliwości założenia konta w grze. Po dość długim wprowadzeniu, w którym Konstancja Pickering reprezentująca Siły Ochrony Sekretu informuje nas o Katastrofie, Znajdźkach, Zgubach, możemy zrobić pierwsze kroki. Pierwsze wrażenia? Niemal identyczne przełożenie wszystkich istotnych dla gracza miejsc na mapie, jak w przypadku Pokemon Go, czy Ingress.

wizards unite

Jednak tu wprowadzono zmiany. Lokacje, które w pokemonach były Poke Gymem, czy Poke Stopem, w Wizards Unite przyjmują postać gospód, cieplarni, czy fortec. W tych dwóch pierwszych miejscach zdobywamy składniki przydatne przy warzeniu nowych eliksirów, czy będziemy mogli posilić się darmowymi punktami energii wykorzystywanymi do wykonywania akcji w postaci łapania Znajdziek i Zgub.

Harry Potter: Wizards Unite już w Polsce. Sprawdzamy rozgrywkę w najnowszej produkcji studia Niantic

To właśnie Znajdźki i Zguby są jednym z najważniejszych elementów rozgrywki, które przekładać się będą na nasze doświadczenie, radzenie sobie z magią, czy uzupełnianie kolejnych kolekcji Rejestru, który służy jako encyklopedia przedmiotów, postaci i stworzeń, które z magicznego świata przenikły dla świata mugoli. Ich zdobycie działa podobnie jak mechanika łapania pokemonów. Z tą różnicą, że zamiast pokeballem, posługujemy się magią. Te sprowadzają się do odtworzenia widocznego na ekranie wzoru odpowiadającemu konkretnemu zaklęciu. Pomyślne złapanie znajdźki zapełnia kolejne wpisy w rejestrze, a my dostajemy dodatkowe przedmioty, czy punkty doświadczenia.

Są jeszcze fortece — wielkie wieże skrywające najmroczniejsze sekrety i otwierające przed graczem spore wyzwania. Każdy z poziomów fortecy to pojedynek na magię z potężnymi przeciwnikami. Warto więc uzbroić się w eliksiry i runy, które pomogą w starciu z wrogiem. Każde pomyślne przejście etapu w fortecy nagradzane jest sowicie, dlatego warto je odwiedzać.

wizards unite

Harry Potter: Wizards Unite rzuca gracza w wir akcji i może przytłaczać mnogością funkcji, opcji i okienek z przedmiotami. A to dopiero początek. Wkrótce w grze pojawią się pierwsze wyzwania wydarzenia specjalne, które wymagać będą nie lada poświęcenia. Wtedy z pomocą mogą przyjść złote monety — waluta premium, dzięki której możemy znacznie skrócić czas potrzebny na wytworzenie kolejnych eliksirów, odzyskać punkty energii, czy uzyskać szybszy dostęp do otwieranych wraz z kolejnymi kilometrami Świstoklikami. Warto też dodać, że gra otrzymała spolszczenie, co sprawia, że gra się przyjemniej.

Gra jest dostępna w App Store i Google Play, w wersji uniwersalnej, za darmo.

Ocena autora

Ocena 4
Ocena użytkowników
     0 głosów
Twoja ocena to:
Wybierz platformę
     
Do
góry