Hools: Football Club Territory, czyli symulator kibola [Android]

2

2013-11-04_132350Geolokalizacja jest coraz śmielej wykorzystywana przez twórców gier mobilnych. Odgrywa ona też niebagatelną rolę w produkcji Hools: Football Club Territory, która jest wirtualną produkcją o kibolach, chuliganach i innych, walczących za swoje kluby piłkarskie osobnikach. Jako jeden z nich musimy tutaj walczyć o to, by zająć i utrzymać jak największy rejon w okolicy.

Już pierwszy kontakt z Hools: Football Club Territory daje wyraźnie do zrozumienia o czym jest to gra, a więc jeżeli ktokolwiek spodziewa się chodzenia na mecze i kibicowania swojej drużynie, raczej będzie zawiedziony. Rozgrywka sprowadza się bowiem tutaj do rywalizacji w półświatku przestępczym, a więc jako chuliganie i ultrasi musimy zagarnąć pobliskie tereny i, co istotne, utrzymać je w naszym posiadaniu. Jak to zrobić?

Zabawa mocno bazuje na geolokalizacji, a więc, aby opanować całe miasto będziemy musieli ruszyć się z miejsca. Zabawa jest całkiem prosta do czasu, gdy nie natkniemy się na innych graczy chcących zająć wybrane tereny lub na lokalnych gangsterów czy policję. Wówczas nie obejdzie się bez walki. Ta mocno sprowadza się do aspektów zręcznościowych, ale nic nam po nich, jeżeli nie dysponujemy odpowiednim sprzętem.

screen_fight

W miarę opływu zabawy będziemy gromadzili na swoim koncie pieniądze i zdobywali szacunek oraz rozwijali naszego bohatera. Jako, że jest to produkcja darmowa, nie mogło zabraknąć też waluty premium służącej do szybszego uzyskania przewagi nad innymi. Możemy to zrobić na wielu płaszczyznach – kupując broń, ubrania i inny ekwipunek lub też ulepszając cechy postaci. Wszystko to sprawia, że rywalizacja z innymi staje się prostsza.

screen_map

Hools: Football Club Territory odstrasza pod niemal każdym względem – i nie mam tutaj na myśli tematyki. Interfejs gry jest koszmarnie nieintuicyjny i zajmuje zbyt wiele miejsca na ekranie, przez co główna treść, gdzie widzimy np. mapę jest mocno ograniczona. Co gorsza, gra działa koszmarnie wolno – przynajmniej u mnie na Nexusie 4. Ciągłe ekrany ładowania, zacinająca się mapa itd. to zmora, która skutecznie odrzuca od zabawy. Innym problemem jest tutaj stosunkowo nieprzystępna forma. Sporo czasu mi zajęło opanowanie zasad, a wiem, że na pewno nie zgłębiłem ich wszystkich. Gwoździem do trumny jest natomiast spolszczenie, a właściwie jego brak. Jako, że autorami gry są Polacy, trudno wybaczyć to niedociągnięcie.

screen_profile

Hools: Football Club Territory ma ogromny potencjał, by stać się fajnym i przyjemnym symulatorem opartym o geolokalizację. Aby jednak ziścić te marzenia potrzeba jeszcze wielu, wielu poprawek, zmian i ulepszeń, bo w chwili obecnej produkcja mocno kuleje na wielu polach. To, co mi się najbardziej spodobało, a więc pomysł, konwencja oraz mechanika, giną pod przytłaczającym, ciężkim, nieczytelnym (mógłbym tak wymieniać długo) interfejsem oraz tragiczną optymalizacją. Gdyby nie to, jestem przekonany, że sam bym dołączył do zabawy, a tymczasem z ulgą odinstalowałem grę po zakończeniu testów.

trojkaqrcodepobierz

Do
góry