Hoppia Tale — Udana produkcja w stylu starej Zeldy

0

Patrząc na grafiki promujące Hoppia Tale spodziewałem się gry w której zbieramy stworki takie jak Pokemony lub Digimony. Okazało się, że mamy tu do czynienia z wciągającą rozgrywką łączącą elementy łamigłówki, skradanki i zręcznościówki. To jeden z tych tytułów, które na pewno warto w tym miesiącu sprawdzić!

Od razu po uruchomieniu gry możemy utworzyć indywidualny profil poprzez synchronizację z Facebookiem lub Google Play. Dla osób, które na tym etapie nie są jeszcze przekonane czy będą częściej zaglądały do Hoppie Tale przygotowano również konto gościa. Chwilę później czeka nas wybór postaci. Dostępne opcje to niebieski pies i rudy kot. Niech nie zwiedzie was jednak grafika, która otwiera ten artykuł. W grze zastosowano stylistykę pixel-art. Zwierzaki składają się więc z małych kwadracików i nie przypominają stworków, które widzicie u góry.

W grze mamy do czynienia z dwuwymiarową grafiką i planszami, które podzielono na kwadraty. Każde przesunięcie palcem po ekranie sprawia, że nasza postać przeskakuje o jedno pole. Wykonanie tego gestu i przytrzymanie ekranu sprawi, że bohater będzie przemieszczał się do momentu natrafienia na przeszkodę. Pod większością małych krzaczków, które znajdziemy na planszy kryją się monety, czyli wirtualna waluta pozwalająca dokupić życia, gdy przegramy jakiś pojedynek z przeciwnikami lub niepoprawnie ułożymy klocki układanki.

No właśnie. Walki i łamigłówki to bardzo ważna część gry. Na planszach spotkamy wiele potworów, które możemy pokonać przesuwając naszą postać w ich kierunki. Trzeba to jednak zrobić na tyle umiejętnie, żeby wróg sam nie zdążył nas zaatakować. Jeśli chodzi o łamigłówki, najczęściej polegają one na przesuwaniu skrzynek i ustawianiu ich w określonych pozycjach. Jeden błędny ruch może jednak doprowadzić do zablokowania naszego bohatera. Wówczas musimy powtarzać dany poziom.

Gdybym miał prównać Hoppie Tale do jakieś innej gry postawiłbym na stare odsłony Zeldy. Gra utrzymana jest w bajkowym klimacie, nie brakuje tu zadań w stylu „puzzle games” i elementów zręcznościówki wymagających zaplanowania określonej akcji i jej szybkiej realizacji. Tytuł prezentuje się naprawdę dobrze, a co ważniejsze – wciąga. Warto jednak zachować ostrożność jeśli chodzi o ryzykowne ruchy. Po kilku przegranych poziomach, gra przypomni o mikropłatnościach. Wówczas albo będziemy musieli zapłacić za nowe życia, albo poczekać na ich odnowienie.

Do
góry