I Dig It – co dzisiaj wykopiesz?

0

Uciekając odrobinkę od całej tej świątecznej atmosfery możemy zająć się grzebaniem w ziemi w poszukiwaniu różnych skarbów. Wiem, że brzmi to mało zachęcająco, ale jeśli pomyślicie, że będziecie się bawić buldożerem z kręcącym się wiertłem i napędem rakietowym to brzmi to już dużo lepiej, prawda?

Zabawa jest w miarę prosta – dostajemy nasz pojazd i możemy sobie kopać po farmie po to, żeby zarobić pieniądze. Niestety szybko okazuje się, że nic co piękne nie trwa wiecznie. Zatem nasz pojazd się przegrzewa, brakuje mu paliwa oraz ulepszeń koniecznych do zjechania głębiej, gdzie jest dużo ciemniej. Wszystko to kosztuje, więc musimy opracować własną strategię i do tego mieć trochę szczęścia.

Czeka nas sporo zabawy i mnóstwo radochy, gdy pierwszy raz dojedziemy do jakiegoś poważniejszego skarbu takiego jak chociażby kapsel czy puszka. Oczywiście im głębiej tym ciekawsze rzeczy znajdujemy, co samo w sobie jest mechanizmem napędowym gry. Szczerze mówiąc muszę powiedzieć, że bardzo łatwo się w I Dig It wkręcić.  Na razie nie wiem jak bardzo jest to efekt długotrwały, ale na pewno silnie oddziałuje na grającego, bo nawet pisanie tej recenzji przychodzi mi z trudem. Zamiast tego wolałbym kolejną wyprawę wgłąb ziemi. Tam czeka jeszcze wiele niespodzianek.

Niestety gra nie obsługuje Retiny i miejscami rysunki, menu i napisy interfejsu brzydko się rozjeżdżają. Nie jest to jednak nic, co przeszkadzałoby w samej rozgrywce, bo część z wykopaliskami wygląda, jak najbardziej ok.

Czy warto?

Gra jest darmowa, posiada mnóstwo możliwości, potrafi nieziemsko wciągnąć i przy okazji jest banalnie prosta w obsłudze. Tak, to oznacza tyle, że zamiast się zastanawiać powinniście już ją ściągać na Wasz telefon i rozpoczynać własne wykopaliska. Może akurat znajdziecie jakiś niespotykany kryształ albo chociaż puszkę czy też kapsel. Wszystko da się sprzedać.

Link do aplikacji.

Do
góry