Iiiii dojechał! Need for Speed: No Limits wbija w fotel!

3

Zrzut ekranu 2015-10-04 o 23.22.42

Marki Need for Speed chyba przedstawiać nikomu nie trzeba. Seria zadebiutowała w 1994 roku (tak, naprawdę ma już ponad dwie dekady na łbie!) i od tego czasu nieprzerwanie serwuje spore dawki emocji miłośnikom szybkiej, wirtualnej, jazdy. Jedne odsłony są bardziej udane — inne mniej. W każdej jednak można znaleźć sporo plusów. Autorzy zachodzą też w głowę jak zaserwować nam innowacje, które pozwolą nie zatrzeć pierwotnego charakteru zabawy. Poprzednia odsłona serii na mobile, mowa tu oczywiście o NFS: Most Wanted, cieszyła się bardzo dobrą sławą. Nie bez powodu zresztą Paweł ocenił ją na sześć z minusem. A jak wypada No Limits, za które odpowiada Firemonkey Studios (m.in. Real Racing 3)?

nfs01

Pisania o tej grze nie da się rozpocząć od tego, że jest piękna. Szybka, dynamiczna, olśniewająca swoją oprawą. Zarówno w kwestii grafiki jak i doboru muzycznego tła trudno się do czegokolwiek przyczepić. Podobnie jak w przypadku RR3, ekipa z Firemonkey Studios wspięła się na wyżyny i pokazała na co stać skrywane przez nas w kieszeniach i plecakach urządzenia. Jeżeli zaś chodzi o sterowanie, tutaj bez większych niespodzianek — dotykając prawej bądź lewej strony ekranu wydajemy polecenie skrętu; odpalanie bonusów odbywa się za pomocą podstawowych gestów. Banał, ale jaki intuicyjny i wygodny!

nfs02

No to skoro wiecie już co się z czym je, możecie spokojnie usiąść za kółkiem i wybrać na nielegalne wyścigi w Blackridge. Bycie na mecie pierwszym to jeszcze nie wszystko, skoro miasto i nielegalne wyścigi to nie może w tym wszystkim zabraknąć goniącej za nami policji. Będzie szybko, niebezpiecznie i gwarantuję wam, że emocji podczas zabawy nie zabraknie!

nfs03

Bardzo ważnym elementem zabawy jest dostosowywania auta do swoich potrzeb, bądź też zakup nowej bryki. Dość szybko okaże się, że ceny w tamtejszym sklepie wcale nie są łaskawe w porównaniu do tego, co znajduje się na naszym koncie. I wtedy czekają nas dwie doskonale wam znane ścieżki: grind i czekanie bądź mikropłatności, czyli sięgnięcie do portfela. Jedna wymagała będzie od nas sporego nakładu czasu, inna pieniędzy…

nfs04

Od czwartku, czyli samiusieńkiej premiery, powoli-powoli dorabiam się czegoś w Need for Speed: No Limits. Przede mną jeszcze długa droga, nim będę mógł swobodnie podejść do tamtejszych wyścigów. Nie da się jednak ukryć, że spośród opartych na modelu f2p produkcji to prawdopodobnie jedna z najciekawszych, a z pewnością najładniejszych, propozycji. Gra dostępna jest w AppStorze oraz na platformie Google Play, w wersji uniwersalnej, za darmo.

Ocena autora

Ocena 5-
Ocena użytkowników
     0 głosów
Twoja ocena to:
Wybierz platformę
     
Do
góry