iMigraine, czyli podręczny dzienniczek migrenowy

0

header

Gdy myślicie, że w świecie mobilnych aplikacji widzieliście już wszystko, to bardzo się mylicie. Wśród ciągle niezbadanych obszarów iTunes czy Windows Store znaleźć można programy naprawdę bardzo wyspecjalizowane w pewnych – niekoniecznie codziennych – dziedzinach. Przykładem może tu być iMigraine, czyli mobilny dzienniczek napadów migren.

Jakkolwiek absurdalnie nie brzmi sam pomysł na stworzenie takiej aplikacji, nie można odmówić jej braku grupy docelowej. Wiele osób ma problem z uporczywymi napadami bólów głowy, których nie da się w żaden sposób złagodzić, a dziennik migren jest jednym ze środków, pomagających zrozumieć ich przyczynę. Przygodę z iMigraine zaczyna się od założenia konta z uwzględnieniem adresu email, co niestety może już zniechęcić potencjalnych użytkowników, bo nie przydaje się ono w zasadzie do niczego. Główny ekran aplikacji, pojawiający się przy włączaniu i nazwany zresztą tablicą, zawiera podsumowanie wszystkich zanotowanych migren w ciągu tego miesiąca i tygodnia, a poza tym podlicza jeszcze ilość wziętych leków.

3x1

Pole do dodawania nowego ataku migreny znajduje się na głównym pulpicie. Do wypełnienia, oprócz detali, w stylu godzina rozpoczęcia czy zakończenia bólu, są tam również interaktywne obrazki do zaznaczenia obszaru głowy, od którego zaczął się atak czy pola o wzięciu leków. Przydaje się również opcja zostawienia notatki, która przy dokładnym wprowadzeniu danych może później pomóc w interpretacji pojawiających się bóli. Z drugiej strony, powszechnie zdarza się, że przy tak intensywnych napadach występuje światłowstręt, więc wypełnienie nawet tak krótkiego formularza w momencie rozpoczęcia się ataku jest raczej niemożliwe.

2x2

Chociaż generalnie aplikacja jest darmowa, pełna jej funkcjonalność możliwa jest do wykupienia za około 21 zł. Sporo, zwłaszcza biorąc pod uwagę funkcjonalność tego programu, która raczej nie zachwyca możliwościami. Dodatkowo, w wersji bezpłatnej będziemy natykać się na nachalne reklamy, które potrafią spowolnić całą aplikację. Sądzę jednak, że iMigraine może się przydać – warto ją przynajmniej wypróbować w darmowym wydaniu.

Ocena autora

Ocena 4
Ocena użytkowników
     0 głosów
Twoja ocena to:
Wybierz platformę
     
Do
góry