Od teraz wypiszemy się z niechcianej subskrypcji prosto z programu pocztowego!

0

Spam z każdym rokiem przybiera na sile. Na szczęście podobnie sprawa ma się z filtrami które z nim walczą — co rusz radzą sobie odrobinę lepiej. Mimo wszystko fakt iż nasze skrzynki pocztowe pękają w szwach nie jest kwestią wyłącznie niechcianej poczty. To przecież także zestaw wiadomości służbowych, osobistych i… cały pakiet newsletterów, do których się zapisaliśmy. Nie twierdzę że żadne nam się nie przydadzą. Wiem jednak po sobie, że sporo z takich wiadomości regularnie nawet nie przeglądam — a po prostu z marszu je kasuję. Mimo że od wypisania się dzieli mnie kilka prostych kroków. Inbox w najświeższej odsłonie dodaje możliwość wypisania się bez specjalnego błądzenia po sieci!

Inbox pozwoli łatwo wypisać się z niechcianych newsletterów

Po ostatniej aktualizacji do aplikacji google służącej obsłudze poczty — Inbox — doszła bardzo intrygująca funkcja. Aplikacja widząc, że od dłuższego czasu ignorujemy pewne newslettery i nawet do nich nie zaglądamy na kilka sekund by przejrzeć co się święci — aktywuje specjalną kartę. A w niej pyta, czy chcemy wypisać się z ichniejszej subskrypcji — dostarczając od razu stosownych linków!

Wygoda przede wszystkim — a algorytmy naprawdę działają!

Nastał czas świątecznych porządków — no i cóż… te warto zaprowadzić także w wirtualnych światach, bo przecież w nich z każdym miesiącem spędzamy jeszcze więcej czasu. Skrzynka pocztowa to dla wielu jedno z najważniejszych miejsc w sieci, które już dawno przestało ograniczać się do zarządzania prywatną korespondencją. To tam regularnie otrzymujemy rachunki, to tam dostajemy powiadomienia od kurierów, a także informacje o statusach naszych zamówień ze sklepów, gdy robimy zakupy. Jasne, newslettery to bardzo fajna sprawa — ale nie oszukujmy się, kto w swojej skrzynce nie ma chociaż kilku takich z których nie korzystał od dawna? Bo przecież żadną tajemnicą nie jest, że łatwiej je hurtem zaznaczyć i usunąć, niż otwierać i wybrać stosowne opcje. Teraz Inbox od Google wychodzi na przeciw naszym potrzebom i wszystko podaje nam prosto na tacy. Znając ich algorytmy — można założyć, że poradzi on sobie z zadaniem śpiewająco. Nowości już teraz powoli lądują wśród użytkowników Inboxa na Androidzie oraz w desktopowej wersji aplikacji.

Źródło

Do
góry