Miliony z Bitcoinów przeszły wam koło nosa? Być może uda się z Initiative Q. I to zupełnie za darmo.

0

Jeśli choć trochę interesuje was świat nowych technologii, na pewno nie raz słyszeliście niesamowite historie o ludziach, którzy kupowali Bitcoiny, gdy mało kto wierzył w ich wartość, a po paru latach sprzedawali je za „grube miliony”. To trochę jak trafienie „szóstki” w Lotto, tyle tylko, że w tym przypadku, wystarczyło po prostu zainwestować w egzotyczną, wirtualną walutę w którą jeszcze dekadę temu, mało kto wierzył. Jeśli do dziś nie możecie sobie wybaczyć, że nie daliście się skusić na zakup Bitcoinów w 2009 roku, być może tym razem warto zaryzykować. Tym bardziej, że w przypadku Initiative Q nie wydacie nawet złotówki…

Pod tą tajemniczą nazwą kryje się eksperymentalny system płatności za którym stoją  dwaj byli pracownicy PayPala. Przedsiębiorca Saar Wilf i ekonomista Lawrence White postanowili wykorzystać nowe technologie i stworzyć elastyczną, łatwą w użyciu i tanią sieć płatności. Twórcy waluty Q wyszli z założenia, że prawie 70 lat od powstania kart kredytowych, warto zmodernizować to w jaki sposób płacimy za usługi i towary. Muszę przyznać, że dla osoby takiej jak ja, która nie najlepiej radziła sobie na studiach z ekonomią, brzmi to conajmniej mgliście. Nieco jaśniej robi się po obejrzeniu poniższego filmu:

Jak informują twórcy Initiative Q, waluta zyskuje wartość wraz ze wzrostem jej popularności. Stworzono więc system zaproszeń, dzięki któremu możemy dołączyć do nowej sieci płatności. Każda osoba może utworzyć konto w Initiative Q zupełnie za darmo, jeśli skorzysta z linku polecającego. Poniżej możecie znaleźć mój link:

https://initiativeq.com/invite/Hb0ZMPphm

Do sieci możemy zaprosić do 5 nowych osób. Za każdą z nich otrzymujemy dodatkowe środki w postaci waluty Q, która być może będzie miała kiedyś swoją wartość. Jeśli wierzyć planom biznesowym Initiative Q, najwcześniej stanie się to dopiero w 2021 roku. Dodatkowe zasoby wirtualnych pieniędzy zdobędziemy w zamian za wykonywanie dodatkowych zadań, które pojawią się w przyszłości. Będzie to na przykład instalacja aplikacji mobilnej w swoim smartfonie. Póki co, Initiativie Q należy jednak traktować bardziej jak eksperyment społeczny. Udział w nim kosztuje nas jedynie udostępnienie adresu e-mail, więc być może warto zaryzykować i przez najbliższe lata śledzić losy nowego systemu płatności.

Do
góry