Instagram naprawi co zepsuł. Przeglądanie materiałów powróci do starego porządku

0

Instagram na przestrzeni ostatnich dwóch lat zmieniło się w zupełnie nowy serwis. I jeżeli ktoś pamięta jak wyglądał jeszcze kilka lat temu, to powracając tam po przerwie… można doznać sporego szoku. Relacje które zaskarbiły sobie miłość użytkowników, filmy, nowe filtry, dodatki, rozbudowany moduł prywatnych wiadomości. Dzieje się tam, oj dzieje. I jak to zwykle bywa w przypadku dodawania nowych funkcji — wszelkie zmiany spotykają się ze sporem oporem od użytkowników. Do nowego jednak dość szybko się przyzwyczajają, chociaż… jest jeden element, o którym wciąż się dyskutuje i za którym wciąż się tęskni: chronologiczne wyświetlanie wpisów. I wszystko wskazuje na to, że twórcy usługi nareszcie pozwolą odjąć choć trochę wagi algorytmom i dadzą nam możliwość chronologicznego wyświetlania wpisów. Choć nie do końca w formie, którą znamy z dawnych czasów.

Chronologiczne posty na Instagramie

Nie będzie to w stu procentach powrót do tego, co było kiedyś. Firma bowiem nie planuje zrezygnować z algorytmów, których zadaniem ma być podrzucanie nam materiałów, które powinny wyjątkowo przypaść nam do gustu. Problem polega jednak na tym, że losowe odświeżanie postów i chronologiczny bałagan sprawiają, że korzystanie z serwisu staje się coraz bardziej uciążliwe. Kilka dni temu firma ogłosiła jednak zmiany, a wśród nich nowe posty, które wyświetlane będą w chronologicznym porządku. Wybierając specjalny przycisk, będziemy przenoszeni do najświeższych wpisów na szczycie naszej listy. Poza tym algorytmy mają też zadbać o to, aby najświeższe posty wyświetlały się na szczycie naszego feedu. Funkcja jest stopniowo udostępniana użytkownikom na całym świecie.

Nadchodzą też nowe linki w profilu

Każdy kto korzysta z Instagrama, prawdopodobnie nie raz i nie dwa trafił na magiczną frazę „link in bio”. W opisie materiałów nie można zamieszczać aktywnych linków — od jakiegoś czasu działają one w prywatnych wiadomościach, ale publicznie można było dodać tylko jeden aktywny link. W opisie konta. I choć nowościom do ideału jeszcze daleko, to nareszcie w opisie można dodawać hashtagi oraz nazwy innych kont w obrębie Instagrama, które będą działać jak aktywne linki. Długo przyszło nam na to czekać, ale… lepiej później niż wcale.

Jak widać — Instagram cały czas się rozwija. Nieśmiało rusza również tamtejszych sklepik. Wraz ze wzrostem mocy — przybyła także cała fala nowości. Tylko czy aby na pewno potrzebnych?

Do
góry