Instagram pozwoli wysyłać kilka zdjęć jednocześnie

0

Ten nasz Instagram co rusz się zmienia. Twórcy nieustannie serwują nam mniejsze bądź większe aktualizacje — a to kolejne poprawki i pozbycie się błędów; a to kopia Snapchatowych specjałów w postaci relacji, a to… no właśnie — jeszcze więcej nowości. Tym razem postawili na możliwość wysyłania całego zestawu materiałów jednocześnie. Na szczęście cały proces jest wygodny, szybki i — co ważniejsze — nie będziemy musieli przejmować się tym, że cała nasza strona obserwowanych będzie zawalona bardziej niż dotychczas!

Bo owszem, można za pomocą paru kliknięć posłać nawet dziesięć zdjęć/filmów jednocześnie. Na szczęście wszystkie one pojawiać się będą na „tablicach” naszych obserwujących w postaci jednego posta. Wszystko to rozwiązane zostanie w formie tzw. karuzeli, a między kolejnymi plikami przełączać się będziemy prostym gestem maźnięcia palcem w prawą/lewą stronę ekranu.

Jak poznać że wpis ma do zaoferowania coś więcej niż tylko jedno zdjęcie? Tuż pod nim czekać będą charakterystyczne kropki, które pokazują który — i z jak wielu — materiałów właśnie oglądamy. Co ciekawe, w zestawie może znaleźć się do dziesięciu materiałów, wśród których bez problemu możemy zmiksować zarówno zdjęcia, jak i filmy. Po co to wszystko?

Prawdopodobnie głównymi zainteresowanymi są reklamodawcy — chociaż ci z takiego rozwiązania mogli już korzystać od jakiegoś czasu. Wcześniej jednak nałożony był limit pięciu mediów — teraz go podwojono, a przy okazji udostępniono format wszystkim. Nie tylko tym, którzy płacą.

Instagram w bardzo fajny sposób wybrnął z „problemu”, jakim była niewystarczająca ilość miejsca. Teraz zamiast wrzucać kilka postów pod rząd, albo pakować wszystko w formie relacji — będzie można załatwić dokładny zestaw zdjęć w mgnieniu oka. A przy tym nie będzie dominował on na tablicy. To świetna alternatywa dla wszystkich którzy sprzedają na Instagramie, albo po prostu pokazują krok po kroku jak wykonać jakiś efekt. Bo przecież pamiętajmy o tym, że platforma to nie tylko zdjęcia jedzenia — ale też masa samouczków z najrozmaitszych dziedzin.

Nowości w Instagramie, jak zwykle, napływają falami. Dla jednych aktualizacja już jest dostępna — inni muszą uzbroić się jeszcze w odrobinę cierpliwości. Twórcy zapowiedzieli wszystkie te zmiany wczoraj — i patrząc na tablicę z wpisami, niektórzy przeze mnie obserwowani użytkownicy już mogą cieszyć się jej dobrodziejstwami. Niestety, u mnie każde z urządzeń — zarówno z Androidem jak iOS, musi jeszcze obejść się smakiem.

Źródło: Blog Instagram

Do
góry