InPost Mobile pomoże odnaleźć się w labiryncie Paczkomatów

0

inpost

Nowa funkcja jaką InPost postanowił wprowadzić do swojej aplikacji mobilnej ułatwiającej odnajdywanie właściwych paczkomatów skłoniła mnie do pewnej refleksji. Niby fajnie, że nie musimy umawiać się z kurierem, mamy pretekst do wyjścia na spacer, a zamówienia czekają na nas przez 3 dni o każdej porze dnia i nocy. Problem w tym, że regulacje prawne znowu nie nadążyły za rozwojem technologii. Biorąc pod uwagę to, że w najbliższej przyszłości na naszych osiedlach mają pojawić się automaty do odbierania paczek od Allegro, Aliexpressu, Poczty Polskiej i Orlenu, czeka nas jedna wielka paczkomatoza, która skutecznie oszpeci i tak zabetonowany już krajobraz…

Liczba paczkomatów na moim osiedlu regularnie rośnie. Nie mam pojęcia, czy zapotrzebowanie na nie jest tak ogromne, że infrastruktura pęka w szwach, czy może jest to kwestia wygody i niechęci ludzi do nieco dłuższych spacerów. Z przykrością jednak stwierdzam, że krajobraz mojej okolicy wcale na tym nie zyskuje. O ile na początku paczkomaty pojawiały się na ścianach stacji benzynowych i dużych sklepów, teraz zaczynają one wyrastać w miejscach, gdzie absolutnie nie powinno się ich stawiać. Osoby odpowiedzialne za regulacje prawne i krajobraz miasta najprawdopodobniej zaspały z jakąkolwiek reakcją, a na horyzoncie pojawiają się już konkurencyjne firmy, które planują wprowadzenie podobnych usług. Najlepszym dowodem na to, że liczba paczkomatów zaczyna nas przytłaczać jest… nowa funkcja, która pojawiła się w aplikacji InPost Mobile. Na stronie InPostu czytamy:

„W Twojej najbliższej okolicy jest kilka Paczkomatów tuż obok siebie?  Właśnie wprowadziliśmy udogodnienia, dzięki którym korzystanie z Paczkomatów będzie jeszcze wygodniejsze i łatwiejsze. Teraz w aplikacji InPost Mobile (i nie tylko!) znajdziesz dodatkowe informacje, dzięki którym trafisz do swojego Paczkomatu znacznie szybciej!”

Przed otwarciem skrytki w aplikacji pojawi się zdjęcie konkretnego Paczkomatu, którego mamy szukać. Jeśli okaże się, że stoimy pod niewłaściwym pod fotografią znajdziemy przycisk „Pokaż na mapie”, który poprowadzi nas do odpowiedniego miejsca. Nie zrozumcie mnie źle. To super, że InPost dba o to, żeby jak najskuteczniej zminimalizować ryzyko pomyłki. Sam przed otwarciem skrytki zawsze upewniam się, że chodzi o paczkomat przed którym stoję. Mój problem dotyczy przede wszystkim tego, że miasta w ogóle nie kontrolują tego w jakich miejscach stawiane są urządzenia. I jeśli szybko nie powstaną określone wytyczne, które zminimalizują ingerencję metalowych szafek w krajobraz, nasze osiedla staną się jeszcze brzydsze.

Do
góry