Jeden z polskich Amazonów zaktualizował aplikację mobilną – jak ma się nowe Nexto?

5

Nasz rynek ma swoje indywidualne potrzeby, które nie zawsze mogą zostać zaspokojone przez zagranicznego gracza. Światowy gigant aukcji internetowych eBay odniósł w Polsce sromotną klęskę, a Allegro nawet nie poczuło jego oddechu na karku. Yahoo Polska w ogóle nie zostało zauważone pośród Onetu czy Wirtualnej Polski. Amazon nie oferuje polskich książek, zostawiając pole do popisu lokalnym graczom. Najbardziej obiecującymi są Nexto oraz Legimi. Ten pierwszy zaktualizował niedawno swoją mobilną aplikację.

Pierwsze wrażenie? Just wow. Aplikacja jest po prostu przepiękna. Dosłownie. Nie budzi skojarzeń z książkami, nie jest elegancka jak aplikacja Amazonu, czy też nie czuć w niej technologii. Nexto jest po prostu przyjemne, kojarzy się raczej z pełnym luzu czytelnikiem. Ani molem książkowym, ani fanem technologii. Bardziej z po prostu szczęśliwym z życia człowiekiem.

Co więcej w aplikacji? Duże ikony na ekranie głównym, znacznie ułatwiające nawigację, własna biblioteczka czy sklep z funkcją zakupu jednym kliknięciem po powiązaniu karty z kontem w Nexto. W samym sklepie możemy kupować czy pobierać darmowe publikacje dopiero po założeniu konta i/lub zalogowaniu się. Ten jest podzielony na cztery zakładki: Polecane, Ebooki, Audiobooki i Prasa. Dwie środkowe są następnie skategoryzowane.

Kategorii jest sporo, tak samo jak samych ebooków – ponad 17 tysięcy. Mniej jest audiobooków, bo około półtoratysiąca, a lincz Nexto dostaje za liczbę czasopism, bo są tylko… dwa. Rozumiem jednak, że sklep wciąż się rozwija, ale nie wszyscy użytkownicy są na tyle wyrozumiali. Widziałem w Google Play ludzi obniżających oceny za małą liczbę magazynów.

Wprowadzenie opcji płatności kartą, i to za pomocą jednego kliknięcia, znacznie ułatwiło korzystanie z Nexto. Na pewno wpłynie to także na liczbę zakupów i przełoży się na wyniki finansowe firmy. Wiadomo bowiem, że im łatwiejszy jest sam proces, tym częściej dokonujemy nieprzemyślanych zakupów. Z tego powodu na przykład w hipermarketach widnieją biura kredytowe oferujące sprzedaż na raty na miejscu.

Ciekawi mnie skąd taki, a nie inny wybór kolorów. Czyżby wzorowanie się na swoim konkurencie Legimi? Pod znakiem zapytania stawiam tę część aplikacji przede wszystkim dlatego, że te kolory nie odpowiadają za wizerunek sklepu czy marki. Strona internetowa Nexto jest zbudowana w całkiem innej kolorystyce i brak tu spójności, którą Legimi posiada. Ten lubuje zielone kolory. Legimi po prostu kojarzy się z jasną, przyjemną zielenią. Nexto ma tutaj ogromny problem. Nawet logo na stronie rożni się kolorystycznie od tego w aplikacji. Niespójność wizerunku może sporo namieszać w głowie konsumentom. Legimi jest brzydsze, ale ma spójniejszy wizerunek marki, a ostatnio zaczęło oferować własne tablety z preinstalowaną aplikacją mobilną. Jak dla mnie bomba, a sama konkurencja jest dobra dla nas wszystkich – konsumentów treści.

Zapraszam do sprawdzenia Nexto i czekam teraz na ruch ze strony Legimi. Przydałoby się odświeżyć aplikację. Raczej niewiele się zmieniła od kiedy ją testowałem, a przede wszystkim – wciąż jest brzydka.


Testowane na telefonie HTC.

Partnerem technologicznym tej sekcji jest firma HTC, która dostarcza redakcji AntyApps sprzęt do testowania aplikacji dla systemów Android i Windows Phone 7.

Do
góry