Jelly, czyli niech społeczność odpowie na Twoje pytana

1

2014-01-08_113353

Każdy z nas, kto przekonał się o skuteczności pytań zadawanych za pośrednictwem mediów społecznościowych dobrze wie, że można w ten sposób szybko uzyskać wiele cennych informacji. Twórcy Jelly postanowili przekuć to we własny sukces i stworzyli aplikację specjalnie zaprojektowaną w tym celu. Czy sprawi ona, że nie będziemy już korzystać z Google’a tak często, jak dotychczas?

Jelly to aplikacja utworzona przez Bena Finkle i Biza Stone, jednego z założycieli Twittera. w gruncie rzeczy ma to być swoista, mobilna platforma społecznościowa, w której internauci mogą zadawać sobie wzajemnie pytania i udzielać odpowiedzi. Model ten nazywa się za oceanem „crowdsourcing questnions”. U nas raczej nie przyjął się na taką skalę, choć przyznam, że często widuję znajomych poszukujących odpowiedzi, rad i wskazówek na pewne tematy i często kończy się to zażartą dyskusją w komentarzach. Może zatem coś w tym jest.

Jelly póki co nie jest szczególnie rozbudowanym programem. Aby z niego skorzystać musimy zalogować się za pomocą konta na Facebooku lub Twitterze. Szkoda, że zabrakło tutaj Google+, które byłoby świetnym uzupełnieniem. Nasze pytania możemy zadawać tylko w jeden konkretny sposób – wykonując zdjęcie lub wybierając grafikę z galerii. Trochę to ograniczone, ale najwyraźniej twórcy wychodzą z założenia, że jeden obraz zastępuje milion słów. Każdą fotografię dodatkowo możemy opatrzyć podpisem oraz namazać palcem na niej jakieś wymowne szkice (np. wziąć w okrąg element, który nas szczególnie interesuje). Po tym wszystkim post ląduje w kanałach społecznościowych, a my czekamy na odpowiedź.
2014-01-08_113305
Pomocy mogą nam udzielać wszyscy użytkownicy, bez względu na to, czy korzystają z Jelly czy też nie. Zainstalowanie aplikacji okazuje się jednak znacznie bardziej efektywne, bo w ten sposób możemy na bieżąco wyświetlać ostatnie pytania znajomych i szybko na nie odpowiadać. Jeżeli zgromadzimy grono przynajmniej kilku osób używających Jelly, możemy wycisnąć z tej aplikacji naprawdę wiele dobrego. W przeciwnym wypadku jej użyteczność znacząco spada.
2014-01-08_113300
Interfejs programu jest bardzo przyjemny dla oka. Twórcy utrzymali go w stylistyce flat, a całość oparli na pojawiających się na ekranie kartach. Całość trąci mi trochę stylem innej aplikacji twórców Twittera – Vine. Nie da się jednak ukryć, że Jelly prezentuje się pod tym względem naprawdę dobrze, a jego obsługa jest bardzo intuicyjna.

Jelly to pomysł, który na pewno ma pewien potencjał. Od sukcesu zależy jednak wiele czynników. Program wymaga jeszcze dopracowania i rozbudowania o nowe funkcje. Fajnie byłoby np. zobaczyć integrację z systemowym mechanizmem udostępniania by móc dowolną treść znalezioną w sieci udostępnić w serwisach społecznościowych w formie pytania. Niewątpliwym atutem jest natomiast sympatyczny interfejs. Liczę, że twórcy nie spoczną na laurach i będą stale udoskonalać produkt, bo jest tego wart.

Ocena autora

Ocena 4
Ocena użytkowników
     0 głosów
Twoja ocena to:
Wybierz platformę
     
Do
góry