Jest łysy, chodzi w dresie, ma kosę praktycznie z całym światem… czyli Operacja Chuligan [iOS/Android]

2

” Twój chuligan to chory człowiek, który potrzebuje pomocy. Jego agresja osiągnęła punkt wrzenia. Nawet rodzona matka miała tego dość i wyrzuciła go z domu. Terapia jest dla niego ostatnią nadzieją wyjścia na prostą. To ambitne zadanie zostało powierzone Tobie, musisz pomóc mu pozbyć się agresji. Jesteście drużyną, współpracujcie. Jego sukces będzie Twoim sukcesem. Pobierz aplikację i zostań jego mobilnym terapeutą. Zwróć go społeczeństwu i … matce.”

Powyższy cytat, zaczerpnięty od producenta znakomicie opisuje innowacyjną (jeżeli chodzi o polski rynek) aplikację wydaną przez Radio Roxy. Operacja Chuligan to współczesne tamagotchi podlane polskim sosem. Tym razem miast sympatycznego zwierzątka, pod naszą opiekę skierowany zostaje prawdziwe zło wcielone – uliczny awanturnik, którego resocjalizacją ma zająć się nie kto inny, jak użytkownik smartfona lub tabletu, na którym została zainstalowana aplikacja.

Na szczęście chuligan nie jest przypadkiem beznadziejnym i choć  jest w 100% naładowany agresją, to wykazuje (niekiedy) chęć nawrócenia się na ‚dobrą’ drogę. W rolę ulicznego rzezimieszka wcielił się kompozytor, multiinstrumentalista, tekściarz, kabareciarz i felietonista, artysta niepokorny i poszukujący – Tymon Tymański. W Operacji Chuligan artysta ma do odegrania niemal aktorską rolę i sprawdza się w niej moim zdaniem całkiem nieźle. Jest wiarygodny, niekiedy zabawny, nagrania stworzone na potrzeby aplikacji nie rażą zbytnią sztucznością, o co niełatwo w tego typu inicjatywach. Wszystkie działania terapeutyczne, jakie podejmujemy dla dobra Naszego smartfonowego chuligana ‚komentowane’ są odpowiednią animacją. Niestety, choć filmików jest całkiem sporo, to już przy kilkuminutowej sesji z grą/aplikacją zaczynają się one powtarzać, co mniej pobłażliwym może działać na nerwy i wywoływać u nich agresję;)

Terapia, za pomocą której mamy uleczyć tytułowego chuligana z nadmiernej agresji polega na serwowaniu mu coraz to zmyślniejszych form rozrywki – tak intelektualnej, jak i fizycznej. Znajdziemy tu więc tradycyjną siłownię, uprawianie sportu, taniec, ale też bardziej wysublimowane czynności, jak czytanie, śpiew, grę na instrumentach czy rękodzieło. Wykonanie każdego z wymienionych powyżej zadań zbliża nas do celu, ale musimy pamiętać o tym by zbytnio nie przesadzić z tempem – zbyt wiele zadań narzucanych chuliganowi może przynieść wręcz odwrotny skutek do zamierzonego, a więc wzrost agresji. Nie od razu Kraków zbudowano.

Jak można wyczytać w oficjalnych komunikatach prasowych: “Operacja Chuligan to pierwsza w Polsce zintegrowana kampania społeczna, dotykająca problemu przemocy ulicznej . Jeżeli uważasz że wokół ciebie jest zbyt dużo agresji, czujesz się jej ofiarą, przyłącz się do akcji. Pobierz aplikację, pokaż że ci zależy. Każdy wyleczony chuligan jest ważnym głosem.” Szczerze przyznam, że nie do końca potrafię dostrzec sens tego typu akcji (w jaki sposób ma ona wpłynąć na zmniejszenie ilości przypadków przemocy ulicznej?), ale być może się mylę. Zresztą, Antyapps.pl to nie najlepsze miejsce na tego typu rozważania;]

Twórcy „Chuligana” podeszli do tematu kompleksowo – aplikacja pojawiła się jednocześnie w Google PlayAppStore (w przypadku marketu Apple’a mamy do czynienia z wersją uniwersalną, czyli możliwą do zainstalowania na smartfonie oraz tablecie). Zabrakło niestety wersji dla posiadaczy telefonów z zainstalowanym systemem Windows Phone. Operację Chuligan pobierzemy za darmo, a ilość zajętego miejsca na dysku naszego urządzenia jest ściśle uzależniona od konkretnego modelu (w przypadku iPad’a 2 aplikacja pobrała przed pierwszym uruchomieniem około 120 mb materiałów wideo).

Ocena: 3-

Do
góry