Joy — Kolejny wirtualny zwierzak trafił na Androida

0

logojoy
Przygotowując wczoraj zestawienie najczęściej pobieranych aplikacji w Google Play, natrafiłem na Joy, czyli kolejnego wirtualnego zwierzaka jakiego możemy hodować w naszym smartfonie lub tablecie. Biorąc pod uwagę, że po wielu miesiącach prowadzenia w rankingu najpopularniejszych aplikacji, Pou w końcu spadł z pierwszego miejsca, być może najmłodszym powoli nudzi się niańczenie potworka, który swoim kształtem przypomina ziemniaka. W ramach zastępstwa, pora w takim razie sprawdzić, jak sprawuje się Joy.

Zabawę zaczynamy od wymyślenia imienia dla naszego podopiecznego. Już tutaj pojawia się pierwsza wpadka twórców, ponieważ „call” (w tym przypadku „nazwać”) zostało przetłumaczone jako zadzwonić. Automatyczne tłumaczenia są niestety w Google Play normą, dlatego na pewno większość z nas przywykła już do takich „kwiatków”. Przechodzimy więc dalej. Oprawa graficzna, podobnie jak w przypadku Pou, Mou czy Egg Baby nie grzeszy niestety wyjątkowym przywiązaniem do szczegółów czy oryginalną kreską. Z pewnością w przepastnych zakamarkach Google Play znajdują się gdzieś ładne gry polegające na hodowli wirtualnych zwierzaków, jednak jak na złość sukcesy odnoszą tylko te, których atrakcyjność pod względem interfejsu jest mocno wątpliwa. Z drugiej strony, być może to właśnie prostota tych wirtualnych zwierzaków przyciąga najmłodszych użytkowników? Naprawdę, wciąż nie jestem w stanie rozwiązać tej zagadki.
joy5
Aplikacja została odpowiednio przygotowana pod najmłodszych użytkowników naszych tabletów i smartfonów. Wszystkie przyciski są duże i czytelne. Poza niefortunnie przetłumaczonym formularzem w który wpisywaliśmy imię stworka, dzieciaki nie znajdą tu żadnych literek czy skomplikowanych ustawień. Wszystko opisane jest w formie obrazków a przyciski przenoszące nas do poszczególnych części gry są duże i wyraźne. Niestety całą zabawę psują dość często wyświetlające się reklamy. W przypadku najmłodszych jest to o tyle niewygodne, że maluchy bardzo łatwo mogą przenieść się z gry do przeglądarki internetowej co skutecznie może zepsuć im humor i zniechęcić do zabawy.
joy2
W samej grze pojawiły się oczywiście wszystkie elementy charakterystyczne dla tego typu wirtualnych hodowli. Naszego stworka możemy nakarmić, ubrać, umyć lub położyć spać. Jedzenie bądź dodatkowe akcesoria kupimy za pieniądze jakie zdobędziemy w mini-grach. Mamy ich aż sześć a są to między innymi kopie takich hitów jak Snake, Fruit Ninja oraz kilka innych zręcznościówek. Nie zabrakło również opcji udostępniania zdjęć naszego zwierzaka za pomocą innych serwisów.
joy3
Joy – Virtual Pet Game to kolejna zabawa dla najmłodszych, która z pewnością znajdzie rzesze swoich oddanych fanów. Jeśli Pou zdążym się wam już znudzić, warto przyjrzeć się nowym stworkom od studia Frojo Apps. Moim faworytem tego gatunku, mimo wszystko pozostanie Egg Baby, ze względu na nieco inne podejście twórców do tematu wirtualnego zwierzaka. Wciąż jednak czekam na pojawienie się podobnego przeboju, który w końcu w pełni zadowoli mnie od strony wizualnej.

Ocena autora

Ocena 4
Ocena użytkowników
     0 głosów
Twoja ocena to:
Wybierz platformę
     
Do
góry