Kafelki na Androidzie? Z Tile Launcher to nie problem

4

tileO Windows Phone można powiedzieć wiele rzeczy — zarówno dobrych jak i złych. Ale nie chodzi mi o to, by wdawać się w jakiekolwiek wojny na argumenty, jedno jest pewne — kafelki które są jego wizytówką prezentują się fantastycznie. Estetyczne, czytelne i ponadczasowe, jest czego zazdrościć. Prawdopodobnie z takiego założenia wyszli też twórcy Tile Launcher, dzięki któremu na pulpicie naszego urządzenia pojawiają się skróty do wybranych aplikacji poukładane w znaną z systemu Microsoftu kostkę.

Po instalacji aplikacji, kiedy wybierzemy powrót do Tile Launchera na naszym pulpicie ujrzymy zestaw kafelków ze skrótami do kilku podstawowych miejsc takich jak kontakty, smsy czy przeglądarka internetowa. Ale przecież nikt nie będzie nam narzucał stylu w jakim operujemy naszym smartfonem czy tabletem, dlatego naturalną koleją rzeczy jest dostosowanie całości do własnych potrzeb. I dopiero tutaj zaczyna się zabawa!

Zajrzyjmy zatem do opcji — tam, jak na standardy launcherów, dość ubogo. Jako użytkownik nakładki Nova (a wcześniej całego ekosystemu Go) przyzwyczajony jestem do dziesiątek opcji, których konfiguracja wyrywała kilka godzin z życiorysu. Tutaj jest wyjątkowo minimalistycznie — poza dostosowywaniem skrótów i kolorów tła dla każdego z nich, w opcjach wybieramy ilość kolumn, rzędów oraz jaka ma być odległość między kwadratami. Kolejną rzeczą jaką dostosowujemy jest standardowy wygląd kafelków — napis, ikona, kolor tekstu czy tła. Oczywiście wszystkie je możemy później dostosować indywidualnie, w zależności od naszego widzimisię.

t01t03t02

Skróty dodajemy standardowo — przytrzymując w menu wybraną aplikację. Następnie znajdujemy jej miejsce na pulpicie i na starcie ma ona ustawienia „domyślne” na które się wcześniej zdecydowaliśmy. Nie oznacza to oczywiście, że tak musi ostatecznie wyglądać — wystarczy przytrzymać chwilę palec na wybranym kafelku, nacisnąć ikonkę klucza i dostosować ją do własnych potrzeb pod kątem tła, napisu, koloru tekstu czy ikonki. Wszystko możemy ustawić w zależności od preferencji, by żyło się lepiej.

Największą niedogodnością dla mnie, jako tego lubiącego mieć pod ręką wszystko posegregowane kategoriami, jest brak folderów. Oprócz tego brakuje mi widżetów — choć tutaj sytuacja wydaje się być nieco bardziej skomplikowana. Sam używam wielkiego zegara i ten nie chciał się zadomowić na pulpicie, choć jak widać na obrazkach od autorów — są i takie, które nie wysypują programu. Niewątpliwym plusem jednak są ogromne ikonki i, jeśli ktoś nie korzysta na co dzień z dużej biblioteki aplikacji, wygoda. W końcu wszystko jest pod ręką. Aha, jeszcze jedna dość istotna kwestia — mimo że nakładla dostosowuje się zarówno do wyświetlania pionowego jak i poziomego, to zdecydowanie lepiej prezentuje się w tej pierwszej konfiguracji…

Tile Launcher nie jest nakładką idealną i z pewnością nie sprawdzi się u wszystkich — choćby ze względu na brak podstawowych opcji do których zdążyliśmy już przywyknąć, jak wspomniane foldery w których możemy trzymać kilka skrótów. Mimo wszystko jestem oczarowany tym jak sprawnie działa i mimo że do wyglądu kafelków z Windows Phone jeszcze jej trochę brakuje, to ode mnie dostaje kredyt zaufania, z pewnością będę miał oko na rozwój tego projektu. Aplikacja dostępna jest za darmo na platformie Google Play.

4+qrcode (4)  Google Play

Do
góry