ki — po nitce do kłębka

0

ki00

Od kilku dni zastanawiam się nad fenomenem ki. Gry prostej w swojej budowie tak bardzo, że naprawdę trudno jest mi uwierzyć, że ten jakże banalny pomysł można przełożyć na wciągającą zabawę. Gra rytmiczna bez rytmu? Nie, to nie to, jednak jest coś co je łączy. Stukanie w ekran w odpowiednim momencie. I choć wygląda niepozornie, to potrafi napsuć graczom nerwów. Krótkie rundy sprawiają zaś, że naprawdę trudno odłożyć telefon do kieszeni, w końcu to jeszcze tylko jedna próba.

…w tej całej kombinacji zabrakło mi jednak dobrej ścieżki dźwiękowej, w punkt której uderzalibyśmy w ekran. Zamiast niej dostaliśmy zapętloną w nieskończoność, drażniącą, melodię, która odgrywana jest od początku przy każdej próbie. Na tyle drażniąca, że już po chwili musiałem wyłączyć dźwięk w aplikacji, by nie zwariować.

A próbami które będziemy podejmować jest przebrnięcie kropką po linii. Jedynym zadaniem i kłodą która rzucana jest nam pod nogi będzie stukanie w ekran gdy znajdziemy się na zakręcie. By nie wypaść z gry nie możemy się spóźnić! Zawsze po zmianie kierunku musimy być również przygotowani na to, że tempo z jakim się poruszamy również ulegnie zmianie.

ki01

I to ma być trudne? Uwierzcie mi — jest. A przy tym wyjątkowo frustrujące, w końcu trzeba tylko stuknąć w odpowiednim momencie. Często jednak chcemy przedobrzyć i… Game Over. Do tego dochodzą jeszcze zmiany w prędkości z jaką poruszać się będzie nasz awatar, co także nie pomaga. Prosty pomysł, nieskomplikowana mechanika, zatem i oprawa nie ma prawa być przesadzoną. Dominują proste figury, losowo generowane wyzwania dla każdej z plansz oraz jednolite tła. Jest estetycznie, praktycznie i… frustrująco! Dla najwytrwalszych liczyć się też z pewnością będzie walka o medale i pięcie się w górę listy z wynikami. A zaistnienie na niej łatwym nie będzie, choć po sobie widzę, że aby polepszyć nasze wyniki wystarczy po prostu wprawa i odpowiednie wyczucie czasu.

ki to kolejne potwierdzenie uniwersalnej prawdy głoszącej, że proste rozwiązania sprawdzają się najlepiej. Zasady które można wyłożyć w jednym zdaniu, minimalistyczna forma, a mechanika opiera się o stukanie w ekran — nie ma co się dziwić, że gra szybko pnie się w rankingu popularności w mobilnych marketach. Dostępna jest w wersji uniwersalnej, za darmo, zarówno w Google Play jak i AppStorze — w obu przypadkach okraszona reklamami. Nie zabrakło zatem transakcji wewnątrz aplikacji, które pozwolą nam nie tylko pozbyć się spotów reklamowych (1,99 euro), ale również pominąć planszę na której utknęliśmy (0,99 euro) bądź też zapewnić nam od razu dostęp do wszystkich wyzwań (3,99 euro).

 

Ocena autora

Ocena 4+
Ocena użytkowników
     0 głosów
Twoja ocena to:
Wybierz platformę
     
Do
góry