Konbini Story – match-3 w otoczeniu mangi i gastronomii

2

play_wgv9u_h480_screenshot_12_konbini-story

Dziś ogarnęła mnie lekka nostalgia, bo przypomniałam sobie pierwszą grę na moim pierwszym smartfonie, która do tej pory jest absolutnym numerem jeden na liście ulubionych gier (niestety uzależnienie przekreśliło moje szanse na dalszą zabawę – ukochany postawił ultimatum). Bakery Story, bo o niej mowa, jednocześnie stała się moją przepustką do AntyApps, bo była też bohaterką mojego pierwszego artykułu na tych łamach. Płomyk nadziei zabłysnął, gdy w sklepie Google Play dojrzałam Konbini Story. Jakież było moje rozczarowanie po uruchomieniu aplikacji!

Na samym początku zupełnie nie miałam zastrzeżeń. Pierwszy etap to wybór chłopca lub dziewczynki jako naszego bohatera w grze. Wątpliwości pojawiły się się, gdy na ekranie zobaczyłam numery połączone nieregularną linią. Zgodnie z poleceniem nie dającej się nie zauważyć strzałki wybrałam pole pierwsze. Tu okazuje się, że gra podzielona jest na poziomy i w niczym nie przypomina prowadzonej przez tyle miesięcy i z takim poświęceniem kawiarni. I tak każdy z poziomów posiada określony próg, jaki musimy przekroczyć, by ukończyć planszę: utarg oraz ilość konkretnych elementów. Dodatkowo przed rozpoczęciem planszy możemy dobrać power-upy, które niestety kosztować nas będą diamenty.

Bez nazwy

Czym jest Konbini Story? To nic innego jak kolejne „match-3”, tylko że obłożone piękną fabułą: jesteś kierownikiem sklepu spożywczego i musisz spełniać oczekiwania klientów poprzez łączenie w rząd produktów, które ten ma w głowie. Dosłownie i w przenośni, bo nad każdym podchodzącym do lady konsumentem wyświetla się chmurka z wymarzonym specjałem. Na początku towarzyszy nam urocza dziewczynka rodem z komiksów mangi, która przekazuje wskazówki dotyczące gry. Kiedy skończą nam się ruchy, na ekran wskakuje wesoły kociak oznajmiając, że pora zamykać, a zaraz po nim pojawia się tabela z podsumowaniem poziomu. Dodatkową atrakcją jest poprawianie jakości produktów, co skutkuje zwiększoną ilością zdobytych punktów. Te zyskamy również poprzez zatrudnienie kolejnych członków załogi naszego sklepu. Połączenie z Facebookiem pozwoli na stworzenie grona przyjaciół – mamy wtedy możliwość przesyłania między sobą diamentów i prezentów.

Bez nazwy2

Konbini Story, choć dobrze przygotowana pod względem graficznym, muzycznym, jak i fabularnym, wciąż pozostanie wielkim rozczarowaniem. Aczkolwiek twórcom należy się uznanie, bo nie spotkałam się jeszcze z aż tak rozbudowanym scenariuszem w grze typu match-3. Aplikacja na pewno zdobędzie serca wielbicieli prostych łamigłówek oraz japońskich komksów.

Gra dostępna jest za darmo na wszystkie trzy wiodące platformy.

Ocena autora

Ocena 5-
Ocena użytkowników
     0 głosów
Twoja ocena to:
Wybierz platformę
     
Do
góry