Kontroluj ruch na skrzyżowaniach w Traffic Rush [recenzja]

3

Zastanawialiście się kiedyś, jak to jest być tym policjantem stojącym na skrzyżowaniu i pilnującym, by nikt się nie zderzył, gdy zepsują się światła? Namiastkę tego da Wam Traffic Rush, czyli wyzwanie dla Waszego refleksu, w którym będziecie chcieli uratować jak najwięcej pojazdów, aż nastąpi nieuniknione, czyli kraksa.

Jak się w to gra?

Traffic Rush pozwala nam kontrolować różnego typu pojazdy przejeżdżające przez skrzyżowanie, ale w uproszczony sposób – możemy je albo przyspieszać albo chwilowo zatrzymywać. No i to całość naszych możliwości, auta jadą same, a my po prostu staramy się by przejechały skrzyżowanie bezpiecznie bez zderzenia z innymi. To tak jakby uproszczona wersja Flight Control, ale równie mocno wciągająca.

Oczywiście to, co na początku wydaje się banalnie proste już po kilkudziesięciu szczęśliwych przejazdach zaczyna być nie lada wyzwaniem. Mój rekord to 140 punktów i jestem z niego dumny, ale wyjadacze potrafią zrobić nawet 1900, więc nie ma nawet o czym dyskutować. Nie wiem czy trzeba być szybkim jak błyskawica, by do tylu dobić, ale wiem, że mnie to zmotywowało.

Co ciekawe twórcy uzupełnili Traffic Rush również o drugą mapę, tym razem z pociągami. Wydaje mi się ona nawet ciekawsza niż podstawowa wersja gry, bo tory są ułożone w dużo bardziej skomplikowaną konstrukcję i musimy mieć oczy dookoła głowy, żeby wszystko przewidzieć. Dodatkowo mapa z pociągami została urozmaicona o drobne miejsca, w której możemy stukać, by dostać dodatkowe punkty – a to jakiś krzak się ruszy, a to kwiatki wyrosną, a to trzeba dobrać trzy samochody na parkingu, by stały w jednym kolorze.

Czy warto?

Traffic Rush, gdy je pobierałem nie kosztowało zupełnie nic i wtedy był to doskonały zakup. To była cena promocyjna i teraz za grę przyjdzie nam zapłacić 0,79 Euro. Na szczęście to nie majątek. W takiej sytuacji polecam Wam tę malutką produkcję, bo jest świetnym i lekkim oderwaniem od rzeczywistości na raptem kilka minut. Nie ma w niej specjalnej głębi czy rozbudowanej rozgrywki, więc jak mówią różnorodne oceny na AppStorze  – niektórych potrafi znudzić. Z drugiej strony to taka produkcja, że za kilka dni czy kilka tygodni możecie odkryć ją na nowo i znów próbować pobić własny rekord. Jak dla mnie to wystarczająco dużo, jak na niecałe Euro.

Link do Traffic Rush.

Do
góry