Kopie wiadomości WhatsApp nareszcie nie będą zajmować cennego miejsca!

0

whatsapp

Korzystacie z WhatsApp? Cenicie sobie dostęp do pełnej archiwum waszych rozmów? To prawdopodobnie nie od dziś korzystacie z możliwości przechowywania pełnego zestawu rozmów w chmurze Google. I w zależności od tego jak wiele ich tam macie, mniej lub bardziej dotkliwie odczuliście to, jak potrafią być uciążliwe. Ale mam dla was doskonałą wiadomość — już od listopada… przestanie to być problemem!

Do tej pory wszyscy użytkownicy którzy zdecydowali się na włączenie kopii wiadomości w chmurze Google Drive musieli liczyć się z tym, że tamtejsza kopia danych będzie doliczana do innych dokumentów, które tam przechowują. Ale idzie nowe — i od dwunastego listopada tego roku backup danych z WhatsApp nie będzie wliczany do miejsca, które zużyliśmy na naszym koncie w chmurze Google — informuje obsługa komunikatora w swoim FAQ.

Ważne: od 12 listopada 2018 kopie zapasowe WhatsApp przestaną wliczać się do limitu miejsca na Dysku Google. Jednakże z Dysku Google automatycznie usunięte zostaną wszystkie kopie zapasowe WhatsApp, które nie były aktualizowane od ponad roku. Aby uniknąć utraty kopii zapasowych, zalecamy ręczne utworzenie kopii zapasowej danych WhatsApp przed 12 listopada 2018.

Możesz utworzyć kopię zapasową swoich czatów na Dysku Google, aby mogły zostać przeniesione w przypadku zmiany lub zakupienia nowego telefonu z Androidem. Zalecamy, aby połączyć się z siecią Wi-Fi przed wykonaniem kopii zapasowej na Dysku Google, gdyż kopie zapasowe mogą mieć duży rozmiar, co wiąże się z przesłaniem dużej ilość danych komórkowych i wzrostem naliczanych opłat. Więcej na temat kopii zapasowej na Dysku Google dowiesz się poniżej.

Oczywiście wiadomość ta nie dotyczy użytkowników korzystających z iOS — ich kopie zapasowe nadal tworzone będą w chmurze iCloud.

Bardzo fajna wiadomość i… krok, który zdecydowanie był w aplikacji potrzebny — aż dziw bierze, że tak długo musieliśmy na niego czekać. A właściwie można powiedzieć, że wciąż musimy czekać — bo przecież do dwunastego listopada zostały jeszcze ponad dwa miesiące. No cóż — lepiej późno niż wcale, a biorąc pod uwagę w jak zawrotnym tempie rozwija się komunikator — może i jego twórcy nie mieli innego wyboru?

Do
góry