Koślawe ludki też mogą opowiadać fajne przygody. Draw a Stickman: EPIC [iOS/Android]

0

Gier przygodowych nigdy nie za wiele, z tym chyba się zgodzicie? Interesujące łamigłówki i fajni bohaterowie to główny klucz ich sukcesu. A co powiecie na produkcję, w której przyjdzie trochę pomyśleć — to jasne, ale bohaterów musimy… sami sobie narysować? W Draw a Stickman: EPIC to właśnie od stworzenia przez nas bohaterów zaczyna się cała zabawa, a co czeka na nas dalej?

Po narysowaniu jednego ludka wypadałoby dorysować mu przyjaciela, by nie był samotny. Okazuje się jednak, że nasza druga postać jest niezwykle ciekawska i lubi wściubiać nos tam gdzie nie trzeba. W tym wypadu z wielkim zainteresowaniem zajrzał do książki, która porwała go bez reszty… dosłownie! Porwała i, co gorsza, nie chce oddać. A jako że nie możemy już dorysować kolejnego, to wskakujemy do tej magicznej księgi i szukamy naszej zguby. Zadanie jest o tyle trudne, że porywacz jest przebiegły i kiedy wydawałoby się, że tym razem uda się go odbić — zostaje on przeniesiony w inne miejsce, a my dalej musimy szukać…

Miał dużo farta, że jesteśmy na tyle oddani, że nie poddamy się bez walki. Wspomogą nas magiczne kredki którymi możemy nieco nabroić w tajemniczej książce. Drewniany płot stanie nam na drodze? Wystarczy użyć ognistej kredki i problem znika — dosłownie. Może przyda się trochę deszczu albo siekiera? Da się załatwić. W każdej planszy zostajemy obdarowani zestawem magicznych rysików które przydadzą się do rozwiązania zagadek. Wystarczy wybrać odpowiedni „kolor” i pobazgrać gdzie trzeba, ewentualnie użyć przedmiotu któryśmy przed chwilą stworzyli.

Naszym bohaterem sterujemy wskazując mu miejsce do którego ma zmierzać. Koślawo przemierza on kolejne lokacje w poszukiwaniu swego przyjaciela, rozwiązuje zagadki i nie daje się żadnym przeciwnościom. Szuka poukrywanych przedmiotów i niczego się nie boi. Czasem się sparzy czy coś po prostu pójdzie nie tak — wówczas musi zaczynać swoją podróż od początku, nie ma lekko.

Draw a Stickman: EPIC to przyjemna zabawa, ale… no właśnie — ale. Mimo świetnego, wyrwanego z dziecięcych rysunków, designu i możliwości stworzenia bohatera jaki nam się tylko wymarzy, nie wystrzegła się kilku błędów. Przede wszystkim brak checkpointów: o ile na początku niespecjalnie powinno to komukolwiek wadzić, o tyle im dalej w las, tym więcej miejsc gdzie możemy zginąć. Wówczas przyjdzie nam rozpoczynać cały rozdział od początku, a biorąc pod uwagę fakt że nasz bohater porusza się koślawo i dość wolno, nie jest to najlepsza wiadomość. Dobrze przynajmniej że nie ma problemów z rysunkami, dzięki temu że każda kredka odpowiada za inną umiejętność, bardziej chodzi o sam dobór materiału niż to jak go narysujemy. Cieszy też fakt, że poziomy miewają więcej niż jedną poprawną ścieżkę — dzięki temu do zabawy aż chce się wracać.

Najnowsza produkcja Hitcents to solidny kawał kodu — świat gry jest po prostu uroczy, podobnie jak mój bohater — w końcu sam go wykreowałem. Co prawda ledwo nogami powłóczy, miewa również słabe punkty, no ale ostateczny rachunek i tak wychodzi na plus. Gra dostępna jest w wersji demonstracyjnej [iOS/Android], zawierającej trzy poziomy, oraz pełnej za którą przyjdzie nam zapłacić niewiele ponad 3 złote [iOS/Android].

  

Do
góry