Law & Order: Legacies – amerykański serial na Twoim iSprzęcie

0

Law & Order to podobno najdłużej emitowany w amerykańskiej telewizji serial kryminalny. Wychowany jednak na Kojaku czy Poruczniku Columbo niespecjalnie miałem okazję się z nim zetknąć. Wiki mówi, że także w naszej telewizji był okres emisji, ale najwidoczniej nie udało się zdobyć zbyt wielkiej popularności.

Telltale Games, mistrzowie gier epizodycznych, kupili licencję i postanowili zrobić z tego grę. Czy osoba nie znająca oryginału będzie się przy niej dobrze bawiła?

Zgodnie z hitchchockowską zasadą, zaczynamy od trzęsienia ziemi. W 5-gwiazdkowym hotelu dochodzi do morderstwa pokojówki – a my jako detektywi z wydziału śledczego zjawiamy się już po chwili na miejscu. Początek daje nadzieję na całkiem niezłą i standardową przygodówkę. Naszym pierwszym zadaniem jest sprawdzenie miejsca zbrodni i zabezpieczenie śladów. Dookoła zwłok odnajdujemy niezbędne rzeczy, a gra zaraz posuwa się dalej. Jak się jednak okazało, ta pierwsza interakcja była nieco myląca. Dalej w toku śledztwa jedynie rozmawiamy. Przenoszeni jesteśmy z lokacji do lokacji, gdzie wypytujemy kolejne osoby o sprawy związane z morderstwem. W trakcie rozmów naszym zadaniem jest stwierdzić, kiedy mówiona jest nam prawda, a kiedy robieni jesteśmy w lewo. W tym przypadku zawsze trzeba uzasadnić dlaczego uważamy tak, a nie inaczej. Robimy to wybierając jedno z 4 zaproponowanych uzasadnień.

I przez ponad połowę gry wykonujemy tylko te czynności w kółko – za poprawne odpowiedzi jesteśmy nagradzani gwiazdkami, ale jeśli zbyt często się pomylimy, to należy dany fragment zacząć od początku. Jest to w 100% liniowy element, w związku z czym przy ewentualnym drugim podejściu nie ma już mowy o żadnym zastanawianiu się – można z pamięci wybierać poszczególne odpowiedzi.

Po zakończeniu śledztwa przenoszeni jesteśmy na salę sądową, gdzie z kolei wcielamy się w prokuratora. Gdy my przesłuchujemy świadków, to schemat wygląda z grubsza podobnie do powyższego. Gdy zaś do pracy zabiera się obrońca, to należy w odpowiednich miejscach zgłaszać sprzeciw i go uzasadnić. Nie wygląda to jakoś dramatycznie inaczej, ale choć trochę urozmaica zabawę.

No właśnie, zabawę, bo tak naprawdę trudno nazwać Law & Order pełnoprawną grą. To bardziej interaktywny serial – ale nie poczytujcie tego jako coś koniecznie złego. Kapitalna oprawa i reżyseria (serial jako żywo), niezły scenariusz, dodatkowo interaktywne elementy – to naprawdę przyjemna rozrywka na wieczór. Pierwszy epizod jest obecnie darmowy, a jego przejście zajmie Wam jakąś godzinę-dwie. Kolejnych 6 można kupić razem za około 10 euro – jeśli spodobał Wam się początek, to warto. Law & Order jest jak dobry, amerykański serial – przede wszystkim wciąga. Nawet tych, którzy nie znają oryginału.

Law & Order można pobrać stąd.

Do
góry