League of Evil — Świetna rozpikselowana platformówka w stylu retro

0

leagueofevil_header

Podobno jaki Nowy Rok, takie kolejne 12 miesięcy, dlatego pierwszy tekst tego roku nie mógł dotyczyć pozycji byle jakiej. League of Evil zawiera w sobie wszystko to, co uwielbiam w klasycznych platformówkach, które odebrały mi za młodu wiele godzin życia. Jest tu przyjemny rozpikselowany klimat retro, prosta obsługa ograniczająca się do strzałek, skoku i ataku oraz poziom trudności, który z każdą planszą rzuca nam kolejne wyzwanie. Dziś prawdopodobnie jesteście jeszcze nieco zmęczeni po Sylwestrze, jednak jutro, kiedy uporacie się już z niekomfortowymi symptomami dnia następnego, koniecznie dajcie szansę tej wyjątkowej platformówce.

Poza wspomnianym we wstępie pixel-artem, który jest właściwie wizytówką tytułu, na klimat gry składa się również przyjemna ośmiobitowa muzyka. Twórcy League of Evil dobrze wiedzieli, jak wciągnąć w rozgrywkę graczy, którzy wciąż żyją latami świetności Game Boyów i SNESów. Tytuł dostępny jest w wersji LITE, którą pobierzemy w Google Play za darmo. Pełna wersja gry uzupełniona została o dodatkowe plansze i przyjdzie nam za nią zapłacić nieco ponad 3 złote. Tytuł oraz jego dwie kontynuacje dostępne są także w App Store.

league23

Każda z misji zaczyna się krótkim wstępem wprowadzającym nas w fabułę rozgrywki. W każdej misji naszym zadaniem będzie unieszkodliwienie przeciwników oraz zdobycie specjalnej walizki. Mimo prostej klawiszologii, poziom trudności jest tu naprawdę wysoki i niektóre plansze przykują nas do ekranów na długo. Bardzo podoba mi się możliwość uruchomienia trybu „ghost”, dzięki czemu będziemy widzieć na ekranie nasze poprzednie podejścia do ukończenia poziomu. Wrażliwi gracze będą mogli również wyłączyć rozpikselowaną krew, której twórcy nie oszczędzili w League of Evil.

league3

Ciekawie rozwiązano również sposób poruszania się do góry. Nasz bohater może „odbijać się” od ścian, co pozwala mu poruszać się do góry, jeśli znajduje się pomiędzy dwiema przeszkodami. Opanowanie tej sztuki również nie jest proste, ale dzięki temu rozgrywka staje się jeszcze ciekawsza. Twórcy gry zadbali również o dział statystyk, w którym sprawdzimy ile razy udało nam się do tej pory zginąć, jaki czas zajmuje nam średnio pokonanie jednej planszy i ile walizek udało nam się do tej pory zdobyć.

league2

W takie platformówki naprawdę chce się grać. League of Evil ma wszystko to, czego szukam w podobnych grach z odpowiednim poziomem trudności na czele i klimatem przypominającym gry, w które grało się dwie, trzy dekady temu. Wersja LITE , za którą nie zapłacimy ani grosza, spokojnie wystarcza na długie godziny grania, dlatego tym bardziej polecam pobrać i przetestować tytuł. Ci, którzy dadzą się wciągnąć, raczej nie pożałują trzech złotych na pełną wersję gierki.

Ocena autora

Ocena 5
Ocena użytkowników
     0 głosów
Twoja ocena to:
Wybierz platformę
     
Do
góry