Legenda platformówek powraca czyli Rayman w nowej odsłonie [iOS/Android/Windows Phone]

5

Rayman to najlepsza platformówka, w jaką miałem przyjemność grać na urządzeniu mobilnym. Napisze więcej. Rayman Jungle Run to jedna z najlepszych pozycji tego gatunku w jaką miałem okazję grać kiedykolwiek i na jakiejkolwiek platformie. Jest to o tyle zaskakujące, że dotykowy ekran współczesnych tabletów i smartfonów nie wydaje mi się idealnym kontrolerem do tego typu rozrywki. A jednak. Wydawca gry – Ubisoft podjął wyzwanie i sprostał mu z naddatkiem tworząc tytuł, który ma wielką szansę dorównać najpopularniejszym grom mobilnym z Angry Birds i Plants vs. Zombies na czele.

Pierwszą rzeczą, która rzuca się w oczy po uruchomieniu aplikacji jest niesamowicie dopracowana grafika. Dwuwymiarowa oprawa cieszy zmysły feerią barw i fantastycznymi pomysłami. Świat Raymana odurza kolorami, a animacje głównego bohatera, jak i wszystkich obiektów są… perfekcyjne. Zresztą, to trzeba zobaczyć na własne oczy, screeny, choć obiecujące nie oddają w 100% tego co dzieje się na ekranie podczas gry:) Na równie wysokim poziomie jak grafika, stoi oprawa dźwiękowa, która jest zróżnicowana i nie powoduje uczucia znużenia.

Jak dobrze wiemy, na nic wspaniała oprawa, gdy przyjemność płynąca z zabawy popsuta jest przez nieprzemyślane sterowanie lub zbyt łatwy (bądź zbyt wymagający) poziom trudności. Śpieszę z informacja, że sterowanie naszym bohaterem w najnowszej produkcji Ubisoftu nie pozostawia najmniejszych powodów do narzekań. Raymanem sterujemy w najprostszy z możliwych sposobów – dotykając ekranu w dowolnym możliwym miejscu, co w przypadku tej produkcji sprawdza się rewelacyjnie. Wszystkie czynności wykonuje się całkowicie intuicyjnie dzięki czemu możemy w 100% skupić się na zabawie.

Rayman Jungle Run podzielony został na cztery odrębne światy. Różnica między nimi to nie tylko, jak w większości gier – zróżnicowana sceneria, ale i główna umiejętność bohatera, z której będzie nam dane korzystać podczas przemierzania najeżonych przeszkodami poziomów. I tak w pierwszym, najłatwiejszym świecie jest to najzwyklejsze skakanie (jak to w platformówkach;)), w drugim – latanie, w trzecim – wspinanie się, a w czwartym – walka. Poziom trudności, który z pierwszymi etapami wydaje się zdecydowanie za łatwy, w miarę pokonywania kolejnych leveli rośnie. Już w drugim świecie można napotkać pewne problemy z pokonaniem niektórych przeszkód. Poznanie bajkowego uniwersum Raymana zajmie nam niestety niewiele czasu – pokonanie 40 poziomów to dla wprawnego gracza dosłownie kilka chwil. Długość gry jest moim zdaniem jedyną wadą najnowszego dziecka Ubisoftu.

Rayman Jungle Run to tytuł, który jest wart każdej wydanej złotówki. Choć cena (2,39 euro) jak na standardy AppStore nie rozpieszcza, to jest moim zdaniem całkowicie adekwatna do ilości zabawy jaką otrzymujemy w zamian. Polecam!

Wersję na urządzenia z systemem Android możecie pobrać stąd a dla systemu Windows Phone 8 tutaj.

  

 

Do
góry