Lego Star Wars: Microfighters – nie gram w tej chwili w nic innego

9

Microfighters

Mini-gierki napędzają rynek takich sklepów jak App Store, Google Play czy Sklepie Windows Phone. Kosztujące od 3 do 5 złotych tytuły potrafią wciągnąć na wiele godzin, lecz są także skutecznymi „zapychaczami” czasu, gdy podróżujemy autobusem lub czekamy w kolejce. Gdy w grę wchodzą takie marki jak Star Wars i Lego sukces mamy gwarantowany, prawda?

Czas na nietypową recenzję. Oto trzy aspekty, które zachwyciły mnie w Lego Star Wars: Microfighters:

Prostota

Nikt na siłę nie próbował rozbudowywać tej gry. Zasada jest bowiem bardzo podobna do innych gier – sterujemy statkiem, mapa cały czas brnie do przodu, a naszym zadaniem jest ustrzelić jak najwięcej wroich pojazdów i nie dać się trafić. Sterowanie jest banalne, po prostu łapiemy za statek i poruszamy się dowolnie po mapie. Przez cały czas, gdy nasz palec styka się z ekranem będziemy strzelać, a jest to bardzo wygodne. Podwójne tapnięcie na kierowany pojazd lub jednokrotne na odpowiedni przycisk aktywuje broń specjalną. Po zniszczeniu statków, zbieramy niewielkie klocki Lego i suniemy dalej.

Clipboard1

Wybór

Dokonanie wybory w uniwersum Gwiezdnych Wojen nie jest łatwe. Zawsze stajemy przecież pomiędzy podążaniem drogą Jasnej Strony Mocy w obronie uciskanych i dręczonych, a ścieżką Ciemnej Strony Mocy, która oferuje oczywiście większą swobodę działania i zazwyczaj dysponowanie większą siłą rażenia. W tej grze, wybór umożliwia nam przeżycie tych samych bitw z perspektywy obydwu stron konfliktu. Poza tym, jeśli ktoś jest fanem rycerzy Jedi, bądź Sithów to nie musi czuć się zmuszony do walki po złej stronie barykady.

Clipboard

To w końcu Gwiezdne Wojny!

Począwszy od muzyki, poprzez odwiedzane światy i planety, a na postaciach i odpowiednim klimacie kończąc – to wszystko znajdziemy w Lego Star Wars: Microfighters. Fani Gwiezdnych Wojen poczują się tutaj jak w domu, a kolejne misje, choć nieco powtarzalne, nie będą nudzić. Za każdym razem, gdy polegniemy, będzie nas ciągnęło, by spróbować raz jeszcze. Na początku gra wymaga niewielkiego rozeznania, lecz nawet już po kilkunastu minutach rozgrywki załapiemy wszystkie mechanizmy rządzące grą.

Clipboard2

Niewiele ponad 3 złote za tak świetną grę to dobra inwestycja. W wolnej chwili moim pierwszym wyborem jest właśnie ten tytuł i jeszcze przez dłuższy czas taka sytuacja z pewnością się utrzyma.

Ocena autora

Ocena 5
Ocena użytkowników
     0 głosów
Twoja ocena to:
Wybierz platformę
     
Do
góry