Lenka — minimalistyczna aplikacja do czarno-białych zdjęć dziś za darmo!

0

Zrzut ekranu 2014-09-24 o 08.02.46

Standardowe filtry związane ze skalą odcieni szarości dostępne w iOS są, delikatnie mówiąc, dość wątpliwej jakości. Dlatego wielu mobilnych fotografów dla satysfakcjonujących efektów korzystają z dodatkowych aplikacji. Całkiem nieźle sprawdzi się z tym zadaniem uwielbiany przez tysiące użytkowników VSCO Cam, ale dzisiejsza aplikacja — Lenka — jest narzędziem, które skupia się wyłącznie na robieniu zdjęć w skali odcieni szarości. I robi to w najlepszym, a jednocześnie najprostszym z możliwych, stylu.

Jest to bowiem program, w którym nie importujemy fotografii aby okrasić je filtrami. Za jej pomocą po prostu robimy czarno-białe fotografie. Do wyboru mamy dwa formaty: prostokąty lub modne dzięki instagramowemu szaleństwu kwadraty. Przy prawej górnej krawędzi możemy włączyć lampę błyskową, po przekątnej zaś umiejscowiono jedyną z dostępnych w aplikacji funkcję: aktywację większego kontrastu.

lenka

Sama aplikacja jest banalnie prosta w obsłudze — to minimalistyczny aparat fotograficzny, w którego interfejsie pogubić się po prostu nie da. Włączamy, kadrujemy, ewentualnie zmieniamy format i fotografujemy! Następnie grafiki możemy przeglądać w standardowej, systemowej, aplikacji z galerią, albo też z poziomu Lenki. Tam także możemy wykadrować wykonaną już fotografię, a także udostępnić ją innym programom.

Lenka to niezwykle prosta aplikacja, ale nie można jej odmówić uroku i klimatu. Jeżeli lubicie minimalistyczne, czarno-białe fotografie i zależy wam na ich jakości — program sprawdzi się o wiele lepiej, niż wywołane już, standardowe filtry kamery systemowej. Na co dzień aplikacja (w wersji przystosowanej do małych ekranów) kosztuje 2,69 euro, co na standardy mobilne i jej możliwości jest kwotą dość dużą. Dziś jednak dostępna jest w promocji, w ramach której można ją pobrać całkowicie za darmo. Warto się pospieszyć!

Ocena autora

Ocena 4
Ocena użytkowników
     0 głosów
Twoja ocena to:
Wybierz platformę
     
Do
góry