Lens+ to godna polecenia aplikacja do zdjęć i filmów

0

Długi majowy weekend już tuż za rogiem się czai, a jak wiadomo, majówkę warto spędzić aktywnie. Czy będzie to wycieczka w góry, czy grill u znajomych, czy jeszcze inna forma aktywności, pewne jest jedno – aparaty pójdą w ruch, szczególnie, jeżeli będzie ładna pogoda. Ponieważ zaś aplikacji do fotografii nigdy dość, to chciałbym Wam powiedzieć parę słów o bardzo ciekawym produkcie, który niezwykle przypadł mi do gustu.

Lens+ to „kolejna” aplikacja fotograficzna. Ma to, co powinna mieć taka aplikacja: filtry, ramki i możliwości dzielenia się wytworami naszego szybkiego palca i jeszcze szybszej migawki. Jednak te funkcje w Lens+ są naprawdę dobrze zaplanowane i rozmieszczone, a robienie zdjęć tą aplikacją to prawdziwa przyjemność.

Zacznijmy od tego, że filtry w tej aplikacji zostały ciekawie pogrupowane i niecodziennie ułożone. Mamy 5 kategorii filtrów, w każdej po 6 tychże, co daje nam blisko 30 sposób na to, aby upiększyć/udziwnić nasze zdjęcie. Wybieranie filtrów w Lens+ jest naprawdę bardzo łatwe. Gdy wybierzemy kategorię wyświetla nam się 6 podglądów filtrów na żywo, tak, że możemy od razu zobaczyć, jak będzie wyglądać nasze zdjęcie z danym filtrem. Same filtry są naprawdę ciekawe, szczególnie do gustu przypadł mi ten imitujący zdjęcia z lat dwudziestych.

 

Oprócz tego aplikacja dostarcza nam wybór różnych ramek, w które możemy przyoblec nasze zdjęcie. Jest ich dokładnie siedem. Tak, jak w przypadku filtrów, również ramkę możemy wybrać nim zrobimy zdjęcie i zobaczyć, jak będzie ono wyglądać. Oprócz tego twórcy aplikacji dali nam w głównym panelu guzik, za pomocą którego szybko możemy zmieniać te ramki, bez wchodzie w menu.

Jeżeli chodzi o inne funkcje, to nie ma ich szczególnie dużo. Aplikacja dostarcza nam album, w którym składowane są nasze zdjęcia, a z którego możemy następnie zapisać je na naszym telefonie lub podzielić się nimi. Jeżeli chodzi o tę funkcję, to tutaj twórcy się nie popisali. Można to tylko zrobić za pomocą Facebooka lub mailem. Za to ciekawe jest to, że możemy zobaczyć wirtualny rewers danego zdjęcia, na którym wypisane są podstawowe dane o nim oraz o użytych do jego zrobienia efektach. Bardzo przydatna rzecz.

 

Czy wspomniałem o tym, że za pomocą Lens+ można również nagrywać filtry? Nie?! No to na koniec smaczek: można i działa to tak samo, jak w przypadku zdjęć, to znaczy, wybieramy filtr, ramkę i kręcimy. Super sprawa, zwłaszcza przy wspomnianym filtrze lat 20tych, można nakręcić całkiem ciekawe materiały i nie trzeba bawić się w ich obróbkę po fakcie.

Szukając minusów doszukałem się dwóch. Pierwszy to fakt, że de facto wszystko to już było i nic naprawdę nowego lub przełomowego ta aplikacja już nie wnosi. Drugi jest taki, że jednak brakuje kilku funkcji, które konkurencyjne aplikacje w podobne cenie – 0,79 euro, mają.

Jednak, jeżeli poszukujecie prostej i szybko działającej aplikacji do nagrywania i robienia zdjęć z filtrami nakładanymi przed, a nie po, to Lens+ naprawdę się nada. Jest to prosta, intuicyjna aplikacja. Osobiście najbardziej przypadło mi w niej do gustu to, że można za jej pomocą robić zdjęcia i kręcić filmy: dwie pieczenie na jednym ogniu.

Moja ocena: 4 (trochę więcej funkcji proszę)

Do
góry