Poznajcie najnowszy mobilny hit – Leo’s Fortune

1

screen1024x1024

Historia zaczyna się od wielkiej kradzieży. Zuchwały włamywacz zwinął cały majątek naszego bohatera i zniknął. Na szczęście (dla nas) mały złodziejaszek był bardzo nieuważny i pozostawił za sobą ślad w postaci złotych monet. Nie pozostaje nam nic innego, jak ruszyć w pościg za włamywaczem. Tak zaczyna się Leo’s Fortune – jedna z najlepszych mobilnych platformówek.

Leo’s Fortune miało premierę zaledwie kilka dni temu. Gra mimo swojej stosunkowo wysokiej ceny (4,49 euro) szybko zawędrowała na pierwsze miejsce w rankingu najchętniej pobieranych płatnych aplikacji. Po kilkudziesięciu minutach spędzonych w bajkowym świecie Leo mogę Wam zaręczyć, że wysokie miejsce tej produkcji nie jest przypadkiem.

zdjęcie 2-kopia

Leo’s Fortune posiada wszystkie cechy mobilnej gry idealnej – piękną oprawę audiowizualną, intuicyjne sterowanie, dobrze zbalansowany poziom trudności i wyśmienitą grywalność.

Pierwsze, co rzuca się w oczy po uruchomieniu gry to grafika. Ręcznie malowane poziomy, świetny bohater i udane animacje urzekają już po kilku sekundach. Leo’s Fortune jest jedną z najpiękniejszych mobilnych produkcji, jakie zagościły na moim iPadzie. Tytuł może tutaj jak równy z równym konkurować z takimi mistrzami jak Badland czy obie części mobilnego Raymana. Ten, kto grał we wspomniane produkcje doskonale wie jaki poziom mam na myśli. To co widzimy na ekranie jest perfekcyjne i dopracowane w najmniejszych szczegółach. Co ciekawe – całość bardzo płynnie działa również na starszych urządzeniach – podczas testów na iPadzie 2 nie doświadczyłem żadnych spowolnień czy lagów.

zdjęcie 4

Podobnie sprawa ma się ze sterowaniem i ogólną grywalnością. Kontrolę nad naszym bohaterem sprawujemy za pomocą dwóch wirtualnych przycisków. Ich funkcję pełnią prawa i lewa strona ekranu – lewa odpowiada za poruszanie się w przód i w tył, a prawa – za podskoki i kilka innych specjalnych umiejętności włochatej kulki z nieproporcjonalnie wielkimi oczami. Sterowanie jest na tyle intuicyjne, że nie musimy się go uczyć – wszystko przychodzi właściwie samo.

zdjęcie 5

Podczas przemierzania przepięknych ręcznie malowanych krain przyjdzie nam rozwiązywać proste zagadki oparte na fizyce wirtualnego świata. Będziemy przestawiać dźwignie, skakać, przesuwać, zrzucać, podrzucać i wykonywać wiele innych czynności przybliżających nas do celu, czyli tajemniczego i zuchwałego złodzieja naszego majątku. Etapów, które przygotowali dla nas twórcy gry jest dokładnie 24, ale są one zdecydowanie dłuższe niż te, do jakich przyzwyczaiły nas inne mobilne produkcje. Dla graczy lubiących wyzwania przygotowano niespodziankę, która uaktywnia się w momencie pokonania całej gry bez straty ani jednego życia.

Leo’s Fortune to produkcja piękna, klimatyczna i warta każdej wydanej złotówki. Polecam:)

Ocena autora

Ocena 5+
Ocena użytkowników
     0 głosów
Twoja ocena to:
Wybierz platformę
     
Do
góry