Czy Lidl przyczynia się do wykluczania osób starszych?

0

Coraz więcej sieci sklepów decyduje się na własne aplikacje mobilne, które nie tylko pomagają regularnie zapoznawać się z aktualną ofertą, ale również umożliwiają korzystanie z kuponów rabatowych lub specjalnych promocji. Klienci, którzy chcą zaoszczędzić na zniżkach muszą oczywiście zainstalować odpowiednie narzędzia na swoich smartfonach. I tu pojawia się problem. Co z osobami, które nie potrafią obsługiwać telefonów komórkowych lub w ogóle ich nie posiadają? Kwestia ta została poruszona w Belgii, gdzie od niedawna funkcjonuje aplikacja Lidl Plus.

Cyfrowe kupony zniżkowe to znak naszych czasów. Pamiętam, że dobrych kilka lat temu Discovery emitowało serial dokumentalny o kolekcjonerach ich papierowych odpowiedników, którzy wykorzystywali je w amerykańskich sklepach. Emeryci byli jedną z tych grup, która bardzo chętnie łączyła różnego rodzaju rabaty, aby taniej kupować określone produkty. W dobie smartfonów może to nie wyglądać już tak kolorowo. Starsi ludzie nie zawsze mają dostęp do smartfonów, nie mówiąc nawet o umiejętnościach związanych z ich obsługą. Na problem zwróciło uwagę chrześcijańskie stowarzyszenie osób starszych OKRA, które działa w Belgii. Zdaniem organizacji osoby starsze podlegają nowej formie dyskryminacji społecznej.

Jedna trzecia Belgów w wieku od 55 do 74 lat nigdy nie korzystała z internetu. Znając te statystyki trudno oczekiwać, że emeryci w magiczny sposób zaczną korzystać z aplikacji mobilnej Lidla. Organizacja OKRA zwraca uwagę na to, że oprócz wykluczenia cyfrowego, osoby starsze stają się ofiarami wykluczenia finansowego. Nie da się ukryć, że bez aplikacji faktycznie nie można liczyć na lepsze ceny za niektóre produkty. Zastanawiam się jednak jaki jest główny powód wykluczenia seniorów. W dużej mierze obstawiałbym strach przed nowymi technologiami, a nie brak funduszy na urządzenie pozwalające uruchomić aplikację. Nie mam złudzeń co do tego, że Lidl będzie dalej realizował swoją marketingową strategię bazującą na rozwiązaniach cyfrowych. Może warto byłoby jednak pomyśleć o czymś na kształt kursów dla seniorów lub szkoleń z obsługi smartfonów? W ten sposób można nie tylko pomóc osobom starszym, które nie odnajdują się w świecie nowych technologii, ale także zyskać nowych oddanych klientów.

Nie bez powodu zdecydowałem się opisać tu historię belgijskich emerytów, którzy protestują przeciwko rabatom i promocjom dostępnym tylko z poziomu smartfonów. Wykluczenie cyfrowe to problem o którym mówi się zdecydowanie za rzadko. Jestem ciekaw jakie jest Wasze zdanie na ten temat. Czy emeryci faktycznie nie są w stanie opanować podstawowej obsługi smartfonów? Czy Lild powinien wprowadzić dla nich papierowe wersje kuponów zniżkowych? A może macie pomysł na to, w jaki sposób można by zaktywizować osoby starsze i zachęcić do korzystania z nowych technologii? Piszcie w komentarzach.

źródło

Do
góry