LOUD on Planet X — Uratuj ulubionych muzyków przed kosmiczną inwazją!

0

Zrzut ekranu 2016-04-29 o 11.52.40

Rzadko się zdarza, żeby gry mobilne sygnowane były marką znanych muzyków. Twórcy LOUD on Planet X postanowili to zmienić. W grze pojawiło się 14 artystów, których fanom muzyki indie nie trzeba chyba przedstawiać. Jeśli lubicie gry rytmiczne i nie jest wam obca twórczość takich wykonawców jak CHVRCHES, Tegan and Sara czy Austra, ten tytuł powstał z myślą o was!

Na „dzień dobry”, jak to zwykle bywa, gra serwuje nam kilka mniej lub ważnych komunikatów. Pierwsza sprawa to słuchawki. LOUD on Planet X jest grą muzyczną. Twórcy postanowili więc zakomunikować nam, że głośnik naszego smartfona to niekoniecznie najlepszy sposób na idealne doznania audio. Druga sprawa: Google Play Games. Kto lubi rywalizację na punkty i acheivementy, na pewno wie co ma zrobić. Tyle jeśli chodzi o wstęp. Przyjrzyjmy się z bliska samej rozgrywce.

Zrzut ekranu 2016-04-29 o 11.52.54

Zaczynamy od wyboru zespołu lub artysry występującego solo. Trzeba przyznać, że autorzy gry postarali się o odpowiednią oprawę muzyczną, na wysokim poziomie. Pierwsze trzy kapele, których piosenki usłyszymy to: rockowe July Talk, popowe Lights oraz rap w wykonaniu Cadence Weapon. Na kolejnych poziomach pojawią się tacy artyści jak: CHVRCHES, Tegan and Sara, Austra, Monomyth, Health czy Metric. Wydaje mi się, że w dużej mierze, to właśnie przez tak „duże” kapele, za grę musimy zapłacić aż 20 złotych.

Zrzut ekranu 2016-04-29 o 11.52.48

Gra wygląda naprawdę świetnie. Komiksowa oprawa w tytułach tego typu to strzał w dziesiątkę. Każdy z muzyków otrzymał swój własny, animowany awatar, który pojawia się na scenie podczas koncertu. Proste, komiksowe postaci przypominają oczywiście prawdziwych artystów, co jest na swój sposób, naprawdę urocze.

Przjedźmy jednak do tego, na czym polega cała zabawa. Podczas gdy na scenie gra zespół, a z głośników naszego smartfona słyszymy ich największe przeboje, z prawej strony ekranu nacierają na naszą kapelę najróżniejsze kosmiczne stwory. Podłoga pod sceną podzielona została na 4 linie. Każdej z nich odpowiada jeden głośnik. Za każdym razem, kiedy w rytm muzyki naciśniemy jeden z pasów, przez całą salę przeleci promień dźwięku. Twórcy gry zlitowali się nad tymi, którym słoń nadepnął na ucho. Dookoła ekranu pulsuje cienka ramka, która wizualizuje nam rytm.

Zrzut ekranu 2016-04-29 o 11.53.01

Naszym zadaniem jest oczywiście wyeliminowanie wszystkich kosmitów, którzy chcą zakłócić koncert. Każdy z nich ma na brzuchu kropki, które oznaczają ile razy musimy trafić stwora aby ten zniknął z parkietu. W całej zabawie nie zabrakło oczywiście power-upów. W prawym górnym rogu ładują się bonusy, które co jakiś czas możemy wykorzystać. Będą to stroboskopy, barierki, maszyny wytwarzające dym i wiele innych narzędzi, pozwalających zatrzymać potwory z dala od sceny. Co jakiś czas będziemy również mogli skorzystać z ataków specjalnych, które wykonają muzycy.

Zrzut ekranu 2016-04-29 o 11.53.07

Jeśli lubicie gry rytmiczne, tytuł w którym pojawiło się aż tyle znanych utworów, powinien wam się spodobać. Przeraża nieco cena. W App Store zapłacimy za grę 3,99$. W Google Play tytuł kosztuje około 20 złotych. Jeśli lubicie muzykę indie, nie powinniście żałować. Gra oferuje 14 wykonawców i aż 28 utworów.

Ocena autora

Ocena 4+
Ocena użytkowników
     0 głosów
Twoja ocena to:
Wybierz platformę
     
Do
góry