Najnowszy Mac Pro może „stanąć” na twoim biurku!

0

Jeszcze do niedawna profesjonaliści pracujący przy montażu filmów lub zaawansowanej grafice 3D nie wyobrażali sobie pracy bez komputerów Mac Pro. Niestety, Apple zaspało i w ostatnich latach coraz więcej osób musiało wrócić do klasycznych pecetów, ponieważ najszybsze komputery z nadgryzionym jabłkiem zwyczajnie nie dawały rady. Wygląda jednak na to, że firma z Cupertino wraca do walki o wymagających użytkowników ich sprzętu. Na konferencji WWDC 2019 zapowiedziano właśnie nowe komputery z serii Mac Pro. Pomimo tego, że najbardziej wypasiony model może kosztować nawet 200 tysięcy złotych, istnieje sposób na to, żeby każdy mógł nacieszyć oczy tą wielką tarką do sera ustawioną na własnym biurku. Wystarczy smartfon i technologia AR…

Nie da się ukryć, że nowy Mac Pro nie jest raczej urządzeniem, które będziemy mieli okazję często oglądać w naszych biurach i domach. O ile nie potrzebujecie komputera do zadań specjalnych – najprawdopodobniej nie przyjdzie wam do głowy, aby inwestować w komputer, którego ceny zaczynają się od przeszło 23 tysięcy złotych (mówimy tu o najsłabszym wariancie sprzętowym). Biorąc jednak pod uwagę to, że mamy do czynienia ze sprzętem od Apple – na pewno nie zabraknie bogatych konsumentów, którzy będą w stanie zapłacić za oryginalny design, który internauci porównują do… tarki do sera. Jeśli jesteście ciekawi jak ta oryginalna obudowa wyglądałaby na waszym biurku – polecam skorzystać z technologii rozszerzonej rzeczywistości, którą Apple udostępniło na stronie dedykowanej nowej generacji swoich komputerów.

Na stronie apple.com/mac-pro znajdziemy narzędzia, które umożliwią ustawienie w otaczającej nas przestrzeni wirtualnego komputera Mac Pro lub monitora XDR. W przypadku tego drugiego nie będziemy musieli dopłacać 999 dolarów za uchwyt, który wywołał sporo kontrowersji w sieci… ;)

Po tym jak aplikacja się załaduje, wystarczy zeskanować otoczenie aparatem naszego smartfona i poczekać aż na ekranie pojawi się trójwymiarowy render. Możemy go dowolnie przemieszczać lub skalować. Później wystarczy już tylko zrobić zdjęcie, które zapisze się w bibliotece naszych multimediów.

Ten artykuł to oczywiście tylko ciekawostka, ale zwróćcie uwagę na to, jak duże możliwości otwiera przed współczesnym marketingiem technologia rozszerzonej rzeczywistości. Kiedyś mogliśmy oglądać pewne produkty tylko na zdjęciach. Później pojawił się YouTube i wideorecenzje, które pozwalały jeszcze lepiej poznać testowany sprzęt. Myślę, że kolejnym krokiem będzie właśnie rozszerzona rzeczywistość, która dodatkowo ubogaci naszą interakcję z urządzeniami, których nie mamy fizycznie w domu. Zdjęcie naszego pokoju z realistycznym renderem nowego komputera i monitora to dopiero początek.

Do
góry