Magician’s Saga — Nietypowe japońskie RPG w klimacie rozpikselowanego fantasy

0

Jeśli chodzi o gry mobilne, uwielbiam retro klimat rozpikselowanych tytułów stylizowanych na stare gry. Wydawać by się mogło, że kiedy mówimy o tytułach, gdzie wszystko składa się z niewielkich kwadracików, oprawa graficzna nie jest czymś do czego przywiązujemy wagę. Nic bardziej mylnego. Przy okazji Magican’s Saga zwróciłem uwagę na to, że granica pomiędzy dobrą stylizacją na grę retro a oprawą, która wymaga wielu poprawek, jest naprawdę cienka. Mimo ładnych projektów postaci czy ikon poszczególnych elementów ekwipunku, mam wrażenie, że współczesne czcionki i rozmyte tła zupełnie tu nie pasują. Jeśli jednak lubicie turowe gry RPG w klimacie fantasy, myślę, że warto dać jej szansę.

Moja przygoda z Magican’s Saga nie zaczęła się najlepiej. Od razu po uruchomieniu, na ekranie pojawia się pasek ładowania. Gdy dobijał on do 100% nadal nic się nie działo. Uruchamiałem grę ponownie, wyłączałem i włączałem smartfon ale nic nie pomagało. Miałem już dać sobie spokój, kiedy pomyślałem, że może ma to związek z bannerem reklamowym, który wyświetlał się na dole ekranu. Po jego kliknięciu, wyjściu do okna przeglądarki i powrocie do gry, w cudowny sposób, na ekranie w końcu pojawił się napis „play” pozwalający rozpocząć zabawę. Nie sądzę, żeby była to chłodna, nastawiona na zyski kalkulacja twórców Magican’s Saga. Wydaje mi się, że najpewniej jest to jakiś błąd w kodzie a przynajmniej mam taką nadzieję…

Wprowadzeniem do gry jest krótki monolog nowego, króla, który od niedawna zasiada na tronie. Pierwszy dekret władcy dotyczy zaginionej kuli, która zniknęła w tajemniczych okolicznościach. Król wzywa najlepszych magów aby rozwiązali oni zagadkę. Ten, który uważa się za najważniejszego z nich, zleca nam to zadanie. Tak zaczyna się nasza przygoda z tym nietypowym erpegiem.

Przed rozpoczęciem każdego poziomu gry, możemy uzbroić naszego bohatera podczas pobytu w królestwie, udoskonalić ekwipunek a nawet powiększyć teren, którym włada król. W ten sposób rozwijamy naszą postać, dzięki czemu staje się coraz silniejsza. Najważniejszą częścią zabawy są jednak walki. Mamy tu do czynienia z dość nietypową mechaniką gry. Gracz może poruszać się tylko do przodu lub do tyłu a także rzucać powoli odnawiające się czary. Gra wymaga więc pewnej strategii jeśli chodzi o ruchy. Musimy iść przed siebie, eliminując kolejnych wrogów, jednocześnie co jakiś czas cofając się w celu regeneracji. Na końcu planszy zawsze czeka na nas skarb, pilnowany przez bossa.

Mimo że oprawa graficzna Magican’s Saga pozostawia wiele do życzenia, sama rozgrywka jest dość ciekawa. Nie jest to może gra, która zostanie ze mną na dłużej, ale szczerze mówiąc, nie spotkałem się wcześniej z takim „gameplayem”. Potraktujcie więc ten tytuł jako ciekawostkę w świecie japońskich produkcji RPG.

Ocena autora

Ocena 4
Ocena użytkowników
     0 głosów
Twoja ocena to:
Wybierz platformę
     
Do
góry