Mailbox, czyli klient e-mail od Dropboksa, dostępny już dla Androida

5

2014-04-10_085344

Mailbox to świetny przykład aplikacji, która zaczynała od zera, by z czasem stać się częścią wielkiego koncernu oraz wielkiego planu. Intencje twórców początkowo były dość proste – uczynić zarządzanie pocztą w Gmailu prostszym i bardziej intuicyjnym. Nie minęło długo, a pomysł ten przypadł do gustu włodarzom firmy Dropbox, która przejęła projekt, czyniąc go istotnym elementem swojej strategii. Dotychczas Mailbox był dostępny tylko dla iOS. Teraz ląduje również w Google Play.

Zamiarem twórców Mailbox było stworzenie aplikacji, która pozwoli raz na zawsze uporać się z bałaganem w skrzynce e-mail. Z tego też powodu stworzono mechanizm pozwalający na szybkie archiwizowanie, usuwanie czy odkładanie na później wybranych wiadomości. Wszystko to, by w skrzynce nie pozostała ani jedna wiadomość bez kategorii (inbox zero).
2014-04-10_090731
Mechanizm ten został oparty na przeciągnięciach. Przykładowo, krótkie przeciągnięcie wiadomości w prawo archiwizuje ją, ale już długi ruch – usuwa. Tak samo wygląda przeciąganie w lewo. Krótki ruch usypia wybraną pozycję na określony okres czasu (możemy ją odłożyć na jutro, na weekend, na następny tydzień itp.), zaś długi – dodaje ją do jednej z list, które konfigurować możemy samodzielnie. W ten sposób już w momencie odebrania podzielimy pocztę na foldery, co w przyszłości pozwoli nam lepiej się odnaleźć w gąszczu wiadomości.

Możemy oczywiście skonfigurować aplikację tak, aby robiła to automatycznie. Jest to swoisty odpowiednik filtrów z Gmaila. Wiadomości z marszu wędrują na wskazaną listę, jeżeli będą spełniać wybrane warunki. W ten sposób możemy np. uporać się z newsletterami i segregować je w sposób nie zajmujący naszej uwagi.
2014-04-10_090739
Interfejs programu jest bardzo przejrzysty. Dominuje tutaj biel oraz pewien minimalizm. Cała nawigacja została przeniesiona do panelu wysuwanego zza lewej krawędzi. Na ekranie głównym znajdziemy natomiast trzy zakładki. Począwszy od lewej są to: wiadomości uśpione, skrzynka odbiorcza oraz archiwum. Atutem jest tutaj z całą pewnością też szybkość działania. Przewijanie i animacje są bardzo przyjemne, co potęguje przyjemność płynącą z użytkowania programu. Nie można też zapomnieć o powiadomieniach Push, choć nie są one opatrzone dodatkowymi przyciskami na pasku stanu jak w Gmailu.

W gruncie rzeczy Mailbox nie oferuje dziś aż takiej rewolucji w poczcie, jak w dniu swojej premiery. Większość dostępnych tutaj funkcji mamy w Gmailu. Różnice sprowadzają się do sposobu zarządzania wiadomościami oraz nietuzinkowych rozwiązań w interfejsie. Do skorzystania z Mailbox niezbędne nam będzie konto na Dropboksie, co może niektórych odstraszyć. Cóż, chyba nie przesadzę, mówiąc, że to najlepszy moment na wybranie swojego ulubionego ekosystemu usług. Ten od Dropboksa wydaje się być mocnym kandydatem.

Ocena autora

Ocena 5-
Ocena użytkowników
     0 głosów
Twoja ocena to:
Wybierz platformę
     
Do
góry