Make7! — wciągająca zabawa dla fanów logicznych rozgrywek

3

Zrzut ekranu 2016-07-18 o 18.37.57

Ostatnio odnoszę wrażenie, że gry logiczne, pomimo całego bagażu walorów edukacyjnych, chyba zaczynają działać na niekorzyść mojego mózgu. Co prawda absolutnie zgadzam się z producentami, że pobudzają szare komórki, rozwijają logiczne umiejętności, lecz okazuje się, że wszystko jest dobre, ale… z umiarem. Prawda bardzo uniwersalna, a jednak, odkryta na nowo, potrafi zaskoczyć. Zatem od jutra staram się wyszukiwać w Google Play wyłącznie aplikacje użytkowe, natomiast dziś jeszcze podzielę się z wami moim najnowszym odkryciem, jakim jest Make 7!

Sporo czasu minęło, zanim zabrałam się do pisania, bo całe przedpołudnie i popołudnie zeszło mi na testowaniu tej prostej gry. Ta matematyczno-logiczna rozgrywka to niesamowity zjadacz godzin, który ostatecznie wywołał we mnie niezłe wyrzuty sumienia. Plansza Make 7! ma postać jest na wieloboku o strukturze plastra miodu, podzielonego z kolei na dziewiętnaście sześciokątów. Pod nią pojawiają się cyfry – pojedynczo lub w parach. Naszym zadaniem jest przenieść kolorowe wielokąty na planszę w ten sposób, by cyfry się sumowały i zwalniały kolejne pola.

Zrzut ekranu 2016-07-18 o 18.43.56

Liczba pól się nie zmienia. Możemy „sumować” maksymalnie do siedmiu, stąd tytuł produkcji. Takie same cyfry (albo ten sam kolor, jak kto woli) muszą znajdować się obok siebie w ilości co najmniej trzech sztuk. Połączone, znikają z planszy tworząc cyfrę o jedno oczko wyżej. Pola niwelują się zawsze od najniższej cyfry (w przypadku „combo”) oraz zawsze do tej, która na planszy pojawiła się ostatnia. Warto dążyć do „siódemki”, bo posiada ona moc (oczywiście w zestawie) zwolnienia wszystkich sąsiadujących z nią pól, co tworzy całkiem nowe pole do dalszej zabawy. Gramy do momentu, w którym zabraknie wolnych pól. W przypadku, gdy któraś z cyfr czy par zupełnie wam nie pasuje, wyrzucacie ją do kosza w lewym dolnym rogu. Za „monety” kupimy też cofnięcie ruchu oraz usunięcie zbędnej cyfry za pomocą młotka. Co istotne, przed wrzuceniem par na planszę, możemy je dowolną ilość razy obracać zamieniając miejscami według tego, czego akurat potrzebujemy.

Zrzut ekranu 2016-07-18 o 18.44.06

Jeśli instrukcja jest dla was zbyt zawiła – sami sprawdźcie, na czym to polega. Ja osobiście sens gry odnalazłam dopiero po około pół godzinie, ale mogę was zapewnić, że nie będziecie mogli się oderwać od zabawy. Rozgrywka może nie mieć końca, co tak naprawdę jest w tym wszystkim najlepsze. Dobre wrażenie dopełniają miłe dla ucha dźwięki oraz kolorowa, acz minimalistyczna oprawa graficzna. Niestety, byłoby zbyt pięknie, gdyby obyło się bez reklam. Ten mały minus tylko trochę niszczy zabawę, przy której świetnie płynie czas.

Aplikacja dostępna jest za darmo na urządzenia z systemem Android oraz iOS.

Ocena autora

Ocena 5-
Ocena użytkowników
     0 głosów
Twoja ocena to:
Wybierz platformę
     
Do
góry