Manly — Wyjątkowo męski retusz zdjęć…

0

Aplikacje do upiększania swojego wizerunku były do tej pory domeną pań. Zdarzało nam się pisać na łamach AntyApps o narzędziach pozwalających testować nowe fryzury lub makijaże. Tym razem, trafiłem na aplikację, która pozwala stworzyć fotograficzne metamorfozy dla panów. Dziś walentynki więc jeśli do tej pory nie udało wam się nikogo zaprosić na randkę, możecie jeszcze walczyć. Być może na Tinderze uda się zorganizować spotkanie „last minute” z kimś kto da się nabrać na dorysowany sześciopak. Pamiętajcie tylko, że po zdemaskowaniu możecie zbyt wiele nie ugrać… ;)

Opisywany program do edycji zdjęć stworzono z myślą o panach co chyba wystarczająco jasno sugeruje jego nazwa. Manly stworzono dla tych, którzy potrzebują podbudować się nieco poprzez wirtualne upiększanie swojego wizerunku. A ponieważ zdjęcia mają modyfikować głównie faceci, zamiast makijażu będziemy dorabiać sobie mięśnie, tatuaże i zarost. Na całe szczęście, twórcy aplikacji nie pokusili się o przedłużanie sami wiecie których części ciała.

Menu aplikacji podzielone jest na cztery części. Pierwszy zestaw narzędzi pozwoli nam udoskonalić zdjęcia pod kątem budowy ciała. Przesuwając palcem po odpowiednich miejscach na fotografii możemy się nieco odchudzić, dorobić sobie mięśnie brzucha i klatki piersiowej, powiększyć bicepsy a nawet dodać kilka centymetrów wzrostu. Są też specjalne filtry do wykładzania cery, zmiany odcieniu skóry i rysowania tatuaży. Osobna kategoria narzędzi dotyczy twarzy. Znajdziemy tu wszelkiego rodzaju „wygładzacze” i „oczyszczacze” oraz funkcje pozwalające zmieniać kształt nosa, oczu, ust, szczęki itd. Możemy też zmienić kolor oczu i włosów a także dodać nową fryzruę lub perfekcyjnie przystrzyżony zarost. Są nawet okulary, piercing i złote łańcuchy! Kolejne dwie zakładki z opcjami to już klasyka programów do edycji zdjęć. Znajdziemy tu gotowe zestawy filtrów i przybornik z takimi narzędziami jak edytory światła, ekspozycji, ostrości kontrastu i wielu innych parametrów.

Darmowa wersja aplikacji jest znacznie ograniczona jeśli chodzi o gotowe „sześciopaki” na brzuch, kolorowe soczewki kontaktowe, efekty świetlne czy akcesoria, którymi możemy ozdobić fotografie. Problemem bezpłatnego wariantu apki może być również znak wodny dodany do zdjęć. Jeśli zdecydujecie się zapłacić za Manly, możecie wybrać jeden z trzech wariantów. Opłata miesięczna za około 6 dolarów, roczna subskrypcja za 36 dolarów oraz dożywotni dostęp do aplikacji wyceniony na 80 dolców.

Pomijając desperatów, którzy naprawdę będą wykorzystywali aplikację do podrasowania swoich zdjęć na Tinderze, na pewno znalazłoby się kilka pożytecznych zastosowań tego tytułu. Zdjęcia z fryzurami i zarostem mogą przydać się przed wizytą u barbera jeśli nie możecie zdecydować się na nowy wizerunek. Dorysowane mięśnie mogą posłużyć za codzienną motywację do chodzenia na siłownię. Liczę, że również znajdziecie kilka pozytywnych stron Manly. Ostatecznie można się po prostu powygłupiać modyfikując zdjęcia znajomych na najróżniejsze sposoby.

Do
góry