Informacje o rowerach miejskich trafiają do Map Google — także w Polsce!

0

Rowery miejskie cieszą się z każdym rokiem coraz większą popularnością. Jako ich użytkownik mam sporo „ale” do jakości samych usług, ale trzeba przyznać, że to wyjątkowo wygodna sprawa. Ich aplikacje często pozostawiają wiele do życzenia — i choć zewnętrzne firmy nie zastąpią ich pełnych funkcjonalności, to pozwolą choć trochę usprawnić korzystanie z nich. Tak sprawy mają się z Mapami Google, które od teraz poinformują nas o stacjach rowerów miejskich!

Mapy Google z informacjami na temat stacji rowerów miejskich: gdzie je znajdziemy, ile rowerów tam stoi?

Mapy Google od kilku miesięcy testowały funkcję na ulicach Nowego Jorku, gdzie okazała się prawdziwym sukcesem. Spotkała się z ciepłym przyjęciem użytkowników, trzeba więc pójść za ciosem. Dlatego też, z pomocą Ito World, gigant od dziś poinformuje na temat najbliższych stacji rowerów miejskich mieszkańców 24 miast, rozsianych po 16 krajach z całego świata! Wśród nich: Barcelona, Berlin, Bruksela, Budapeszt, Chicago, Dublin, Hamburg, Helsinki, Kaohsiung, Londyn, Los Angeles, Lyon, Madryt, Mexico City, Montreal, Taipei, Nowy Jork, Rio de Janeiro, San Francisco (Bay Area), São Paulo, Toronto, Wiedeń, Zurych oraz Warszawa!

Whether you’re traveling in a new city or planning your daily commute, Google Maps is making it easier to weigh all your transportation options with real-time information. Just like how we show you when buses and trains are coming and going in Google Maps, you’ll now know which bikeshare stations have a bike ready for you.

Wyszukiwanie interesujących nas stacji ma być łatwe i bezproblemowe, podobnie jak nawigacja i sprawdzanie ile czekać tam na nas będzie rowerów, a ile jest jeszcze wolnych miejsc, by odstawić inny rower. Niestety — nie dowiemy się ile z nich jest uszkodzonych i nie nadaje się do dalszej jazdy ;-).

Według informacji z Bloga Google, funkcja powinna od dziś być dostępna dla wszystkich użytkowników. U mnie wciąż brakuje nowej warstwy informacji — i to niezależnie od tego, czy sprawdzam na iOS czy Androidzie. W kwestii aktualizacji usług Google mam wyjątkowego pecha i najczęściej dostaję je w ostatniej fali. No ale lepiej późno niż wcale, prawda?

Źródło: Blog Google

Do
góry