Me Books: interaktywne książeczki nie tylko dla dzieci

0

Segment interaktywnych ebooków dla najmłodszych rozrasta się coraz dynamiczniej. Dzięki dotykowemu interfejsowi tabletów i smartfonów najmłodsi nie mają większych problemów z opanowaniem działania tych urządzeń, a jeżeli tak, to warto tworzyć produkcje skierowane właśnie do nich. Dlatego nie brakuje ani gier ani książek w AppStore skierowanych do najmłodszego odbiorcy i jego rodziców, którzy przecież za to będą płacić. Co warto wybrać dla naszego malucha?

Cóż, wybór jest ogromny, ale ostatnio natrafiłem na naprawdę ciekawą aplikację, która powinna przypaść do gustu najmłodszym i ich rodzicom. Aplikacja ta nazywa się Me Books i jest rodzajem e-księgarni z interaktywnymi ebookami dla dzieci. Ale to nie wszystko.

Rzeczywiście za pomocą tej aplikacji można kupować przeróżne bajki dla dzieci. Co więcej, są to wzbogacane ebooki, wykorzystujące dotyk. Jeżeli dziecko kliknie na tekst lub grafikę umieszczoną w takiej e-książeczce, uruchomi się głos lektora, który przeczyta dany fragment lub podłoży głos pod postać. W ten sposób dziecko samo może „czytać” sobie daną książeczkę. Ale jest w tej aplikacji coś więcej, dzięki czemu nie jest to typowa e-księgarnia.

Otóż, każdy może zostać, dzięki tej aplikacji, lektorem i opowiedzieć własną historyjkę. W jaki sposób? Idea jest banalna. Odpowiednie fragmenty tekstu czy elementy grafiki podpięte są do nagrania, które jednak możemy nadpisać własnym głosem. Wystarczy, że klikniemy w odpowiedni guzik i wyświetlą nam się dźwiękowe maski. Możemy je usunąć i stworzyć własne. Działa to tak, że po zaznaczeniu danej postaci lub fragmentu tekstu przyciskamy dłużej warstwę, aż stanie się czerwona, a następnie nagrywamy swoją historyjkę. Od tej pory, dziecko, klikając na dany element usłyszy nas zamiast lektora.

Z tym może być całkiem sporo zabawy, również dla samych dorosłych. Wyobraźmy sobie, że mamy już nieco większego malucha, i pod jego ulubioną postacią nagrywamy komunikat: „umyj zęby”. Oczywiście można to wykorzystać znacznie bardziej kreatywnie.

Aplikacja nie jest jednak pozbawiona wad. Wbrew temu, co mówi filmik, nałożenie warstwy na obraz w tej aplikacji nie należy do najprostszych rzeczy. Być może na iPadzie jest to łatwiejsze, ale na telefonie nie było tak łatwo, jak być powinno, zwłaszcza, że filmik sugeruje, że robi to małe dziecko. Wydaje mi się, że również w jakiś specjalny sposób powinny odznaczać się elementy interaktywne, tak, aby mały czytelnik wiedział, że ma w coś kliknąć albo skąd pochodzi głos. O minusie w postaci takiej, że oczywiście wszystkie bajki są po angielsku nie wspomnę, ale tutaj można sobie z tym poradzić wykorzystując samą aplikację.

Generalnie pomysł z tym, że samemu można dodawać głos do postaci czy zastępować lektora mi się podoba i wydaje mi się, że nieco starsze dzieciaki mogłyby to docenić, oczywiście póki by się im to nie znudziło. Może to być również ciekawy sposób dla samych rodziców. Niemniej jednak ja bym jeszcze nieco nad tą aplikacją popracował, żeby uczynić jej interfejs bardziej przyjaznym. Jeżeli chcielibyście wypróbować, jak to działa, to pobierzcie Me Books i zabawcie się w bajkopisarza.

  

Do
góry