Microtrip: krew, zarazki i lekarstwa

0

unnamed2

Słodka kreskówkowa grafika zawsze mnie rozczula. Cóż poradzić, jestem dziewczyną, a dziewczyny lubią patrzeć na słodziaki, czy to pieski i kotki, czy urocze postaci w grach na urządzenia mobilne. Dziś mam do czynienia właśnie z jednym z takich pociesznych stworków, a to dzięki zręcznościowej gierce Microtrip.

Po pierwszym uruchomieniu aplikacja automatycznie przechodzi do synchronizacji z naszym kontem Gmail. Potem od razu możemy rozpocząć rozgrywkę. Fabuła to żadna filozofia: jesteśmy małą postacią (prawdopodobnie jest to biała krwinka lub jeszcze inny pozytywny bohater opowieści naszego ciała), która spada w dół przez nasz organizm, zbierając na swojej drodze białe pastylki. Im uzbiera ich więcej, tym lepiej – pasek życia stworka cały czas się kurczy, a pastylki pozwalają na jego uzupełnianie. Na trasie pojawiają się złowrogie zarazki, które, odpowiednio do ich rozmiaru, niszczą po trochu naszą krwinkę lub całkowicie pozbawiają ją życia. Gdzieniegdzie spotkamy też czarno-białe podłużne tabletki otoczone czymś, co wygląda jak bańka mydlana; ich „spożycie” dostarczy nam bonusów w postaci powiększenia bohatera oraz odporności na zarazki. Dostanie się do środka zielonej galarety spowalnie znacznie nasze ruchy, przez co szybko tracimy życie.

Bez nazwy

Sterujemy krwinką poprzez poruszanie telefonem na boki lub przesuwanie palcem po ekranie (ustawiamy to klikając w ikonę rozdwojonego telefonu wymiennego na łapkę; ta pojawia się po rozwinięciu ikony koła zębatego u dołu ekranu startowego po lewej stronie). I to właściwie wszystko, co możemy w grze zrobić lub zmienić. Ponadto mamy możliwość zajrzenia w rankingi oraz zaprosić znajomych zalogowanych w Google+ do wspólnej zabawy; udostępnić zarówno grę, jak i nasze wyniki na portalach społecznościowych, a także… pobrać inną grę producenta.

Bez nazwy2

Microtrip to banalnie prosta gra dla fanów minimalistycznych pod względem funkcjonalności zręcznościówek. Dobrym pomysłem na wykorzystanie aplikacji jest przekazanie jej w ręce dzieciom, jeśli znudziły im się kolorowanki i książeczki z wierszykami. Naszym jedynym zadaniem jest sterowanie robaczkiem i zbieranie pastylek – obawiam się, że dla zagorzałych graczy to odrobinę za mało, bo po pewnym czasie robi się po prostu nudno. Warto jednak nadmienić, że grafika aplikacji to dobra robota, a sama postać rozczuliła mnie na tyle, że jeszcze chwilę potrzymam grę w smartfonie choćby po to, by sprawdzić, czy czeka nas coś jeszcze.

Aplikacja dostępna za darmo w sklepach Google Play oraz iTunes.

Ocena autora

Ocena 4
Ocena użytkowników
     0 głosów
Twoja ocena to:
Wybierz platformę
     
Do
góry