Minaurs: to przygody jednego, dzielnego Lemminga! Do zgarnięcia kody

0

minaurs

Seria Lemmings to jedna z najmilej wspominanych przez wielu graczy rzeczy epoki, która już dawno za nami. Dlaczego przywołuję tutaj ten klasyk? Bo grając w Minaurs — to pierwsze skojarzenie, które nasunęło mi się na myśl. Nie, tutaj nie uświadczymy całej ekipy drobnych bohaterów, jest tam tylko jedna postać. Ale eksploracja świata i mechanika rozgrywki przypomina właśnie przemierzające długimi korytarzami Lemmingi!

Minaurs: kombinuj, eksploruj i ratuj!

Naszym zadaniem w grze jest niesienie pomocy uwięzionym kompanom. W tym celu będziemy podróżować po wirtualnych światach, w których będziemy kopać, przemieszczać się z miejsca na miejsce, rozwiązywać proste zagadki i kombinować. Wraz ze zdobywanymi przedmiotami i punktami doświadczenia będziemy mogli rozwijać naszego bohatera, uczyć go nowych sztuczek i bardziej efektywnego działania. Twórcy Minaurs przygotowali dla nas blisko sześćdziesiąt wyzwań, uporanie z którymi wcale nie będzie takie proste, jak na pierwszy rzut oka mogłoby się wydawać.

Sterowanie w grze jest dziecinnie proste i w całości oparte na dotykowym sterowaniu — z tym prawdopodobnie nie będziecie mieć najmniejszego problemu. Moim problemem z grą jest jednak dość nietypowe podejście do samouczka, który za każdym razem przy nowościach chce nas edukować jak to działa. W praktyce pierwszych kilkanaście-kilkadziesiąt minut w grze nie robimy nic, poza czytaniem o kolejnych elementach: interfejsu, świata, rozgrywki. To męczące i irytujące — tym bardziej, że przy pierwszym kontakcie naprawdę trudno je wszystkie spamiętać. Na szczęście gra nadrabia w innych aspektach: cieszy oko, jest urocza i wciągająca.

Minaurs to takie „przygody jednego Lemminga”. Fajnie ograne wizualnie, dopracowane i przemyślane pod kątem projektu łamigłówek. Gra dostępna jest w App Store (23,99 zł) oraz na platformie Google Play (17,99 zł) w wersji uniwersalnej.

Do
góry