Wirtualny szkicownik od Moleskine dostępny tylko w abonamencie

0

Od kilku lat chwalę na łamach AntyApps firmę Moleskine, która świadoma tego, że papierowe notatniki mogą w dzisiejszych czasach tracić na popularności, uderzyła w rynek aplikacji mobilnych. Co ważne, włoskie przedsiębiorstwo zaistniało w Google Play i App Store z produkcjami, które zostały przygotowane z najwyższą starannością, podobnie jak ich „analogowe” notatniki. Do tej pory Moleskine serwowało nam najróżniejsze aplikacje do zarządzania czasem i sporządzania notatek. Było jednak do przewidzenia, że z czasem na rynku w końcu zadebiutuje ich platforma służąca do… rysowania. Aplikacja nazywa się Flow i jest częścią pakietu Moleskine Studio w skład którego wchodzą takie tytuły jak Timepage oraz Actions.

Może to niezbyt skromne, żeby już na wstępie chwalić się swoimi osiągnięciami, ale Flow przywita nas komunikatem o zwycięstwie w plebiscycie Apple Design Award. Chwilę później dowiemy się, że mamy tu do czynienia ze szkicownikiem, który pomaga stymulować kreatywność. Na powitanie przygotowano również kilka slajdów wprowadzających nas do tego, czym jest aplikacja Flow i jak możemy ją wykorzystać. Już tutaj dowiemy się, że czekają na nas arkusze wirtualnego papieru o nieskończonych wymiarach, paleta kolorów oferująca ponad 1000 unikalnych barw i wiele narzędzi imitujących prawdziwe „pisaki”. Na zrzutach ekranów wygląda to obiecująco, ale jak jest w praktyce?

Klikając strzałkę znajdującą się w lewym górnym rogu ekranu możemy przejść do listy naszych szkicowników i utworzyć nowy dokument. Niestety już tutaj zorientujecie się, że za dodatkowe kartki wirtualnego papieru trzeba będzie zapłacić, podobnie jak za rozwinięcie podstawowych funkcji aplikacji. Roczny abonament za cały pakiet Moleskine Studio wynosi niespełna 100 złotych. W zamian za opłatę otrzymujemy też multiplatformowe wsparcie dla programów desktopowych i aplikacji iOS oraz Android (Flow na ten moment wspiera tylko urządzenia od Apple). Przewidziano też wsparcie żywych ludzi z supportu, archiwizację danych w chmurze i regularne aktualizacje. Po krótkim przeklikaniu się przez aplikację zorientowałem się, że tak na prawdę żadne narzędzie do pisania nie działa w darmowej wersji Flow. To, co pobieramy z App Store jest więc bezużyteczne, dopóki nie wykupimy abonamentu.

Załóżmy jednak, że zapłaciliśmy. Co zyskujemy? Aplikacja oferuje 8 narzędzi imitujących prawdziwe mazaki, cienkopisy, gumkę, a nawet nożyk introligatorski. Co ciekawe, nasze notatki, szkice lub rysunki możemy tworzyć we współpracy z innymi użytkownikami Flow, którym udostępnimy nasz wirtualny arkusz papieru. Jeśli dysponujecie rysikiem Apple Pen może to być realna alternatywa dla papierowych notesów. Aby się o tym przekonać, możecie skorzystać z kilkudniowego okresu próbnego. Jeśli jednak nie planujecie pracy w ekosystemie Moleskine i szukaliście po prostu prostego narzędzia do „mazania po ekranie”, w App Store z pewnością znajdziecie jakąś darmową platformę odpowiadającą podstawowym potrzebom domorosłego rysownika.

Jako fan usług od Moleskine jestem odrobinę niepocieszony, że firma wkracza na teren płatnych subksrypcji, ale nie ma się co oszukiwać – to było nieuniknione…

Do
góry