Moleskine Journal – notes z potencjałem na bycie idealnym [Windows Phone]

0

moleskin-logo

Moleskine to takie Ferrari wśród notesów. Wprawdzie cenowo dostępne dla znacznie większej ilości śmiertelników, ale wciąż zdecydowanie droższe od innych, wydawałoby się bliźniaczych produktów. Wybierane ze względu na swoją markę i wykonanie, szukają swojego miejsca także we współczesnym świecie urządzeń mobilnych. Efektem tego jest Moleskine Journal.

Aplikacja, jak nietrudno zgadnąć jest mobilnym notesem. Notesem zaskakująco dobrym, niestety wykończonym przez wiele drobnych błędów. Zacznijmy jednak od początku. Na start mamy do wyboru jeden z trzech szablonów. Notes klasyczny, w którym otrzymujemy pustą kartę (sami wybieramy czy ma być w linie, w kratkę, czy bez dodatków), tygodniowy będący standardową kartką z kalendarza oraz bardziej specjalistyczny, przypominający drukowane prezentacje (miejsce na 3 zdjęcia i opis do nich). Kolejny krok to ustalenie okładki (charakterystycznej dla Moleskine), tytuły (czasem też podtytułu) i hasła, jeżeli chcemy aby notes był dodatkowo zabezpieczony.

moleskine3

Opcji edycji notatki jest sporo, zwłaszcza w trybie notesu klasycznego. Tutaj zbliżamy się powoli do pierwszej niedogodności. Aplikacja nie dysponuje czymś na kształt wspólnego menu, narzędzie itp. W menu głównym nie odnajdziemy w ogólne żadnych opcji. W samych notesach, tylko 2 z 3 je posiada. Dodatkowo spore różnice są też w dostępnych narzędziach. Ja rozumiem, że czysty notatnik daje większe pole do działania niż kartka z kalendarza, ale co najmniej kilka elementów można było dać wspólnych. Gdy jednak przymkniemy na to oko, otrzymujemy bardzo ciekawy model tworzenia notatek. Możemy w nich pisać, malować, dodawać elementy graficzne, wycinać, mazać, podkreślać, obracać, a każda z tych opcji posiada jeszcze swoje ustawienia. Pod tym względem Moleskine Journal zbliża się prawie do ideału. Pomyślano nawet o takich detalach jak schowek ze zdefiniowanymi wcześniej fragmentami teksów, które bez problemu możemy dodać do naszej notatki. Gdybym miał się czegoś przyczepić, to braku możliwości zmiany strony za pomocą gestu.

moleskine1

W pozostałych szablonach opcji jest już zdecydowanie mniej. Tak właściwie to możemy dodać jedynie tekst i grafiki w bardzo podstawowej formie. Co jednak pozytywnie zaskakuje, w ich przypadku pojawia się menu narzędzi. A w nim… opcja synchronizacji notatek z Evernote i SkyDrive. Moja radości z ich obecności była wielka, nie trawię aplikacji do notatek, które skazują mnie na utratę wszystkich danych w razie utraty aplikacji. Radość niestety nie trwała długo. Do Evernota nie udało mi się zalogować pomimo podawania prawidłowych danych (aplikacja twierdziła, że takie konto nie istnieje), ze SkyDrivem było trochę lepiej, dane zostały wysłane i tyle. Po reinstalacji nie byłem w stanie ich odzyskać, a forma zapisu na dysku nie pozwala na ich odczyt. Mam nadzieję że autorzy poprawią to jak najszybciej.

moleskine4

Aplikacja wspiera kafelki, każdy poszczególny notes możemy przypiąć do ekranu głównego. Sam interfejs jest bardzo ciekawy i stara się trzymać zasad Metro. Wprawdzie gdzieniegdzie rozwiązania nie są zbyt domyślne, ale w dużej mierze, praca na notesach to czyta przyjemność, a Moleskine Journal raczej zaskakuje pozytywnie niż rozczarowuje.

Moleskine Journal to ciekawie zaprojektowany i wykonany mobilny notatnik. Niestety, jego ocenę zaniżają drobne błędy i braki oraz funkcje które nie do końca działają tak jak powinny. Pomimo tego, już teraz polecam pobrać i przetestować tę aplikację. Jest darmowa i pozbawiona reklam (w końcu to Moleskine). Możliwe że bardzo szybko zastąpi Wam inne aplikacje do sporządzania notatek i szkiców.

4-moleskineqr  Windows Phone

nokia_banner

Do
góry