MusicHarbor — Pozycja obowiązkowa dla wszystkich fanów muzyki!

0

W czasach kiedy algorytmy Facebooka lub Instagrama wybiórczo podrzucają nam posty dotyczące ulubionych artystów, łatwo jest przegapić premiery nowych singli lub teledysków. Dotyczy to szczególnie tych osób, które starają się ograniczać korzystanie z mediów społecznościowych jak tylko mogą lub takich, które obserwują duże ilości kont wśród których łatwo się pogubić. Ponieważ sam często przez przypadek trafiam na nowe piosenki ulubionych zespołów, a Radar Premier na Spotify nie zawsze zdaje egzamin, szukałem nowych sposobów na to, aby być na czasie z nową muzyką. Dziś udało mi się rozwiązać ten problem. A wszystko dzięki aplikacji MusicHarbor.

Marcos Tanaka to niezależny deweloper, który mierzył się z tym samym problemem co ja. Śledząc wielu artystów, łatwo jest zginąć w zalewie postów, kont i publikacji. Marcos postanowił więc stworzyć platformę, która będzie agregować informacje o ulubionych kapelach lub wykonawcach i informować nas, gdy tylko wydadzą coś nowego. Okazało się, że świat potrzebował takiej aplikacji. O MusicHarbor jest coraz głośniej i mam nadzieję, że projekt doczeka się wsparcia finansowego pozwalającego na dalszy rozwój.

Po uruchomieniu aplikacji możemy wybrać, w jaki sposób chcemy zarządzać naszą biblioteką artystów. Pierwsze rozwiązanie to import danych z naszego konta na Apple Music lub Spotify. Drugą opcją będzie pobranie informacji z odtwarzacza muzyki, o ile wciąż korzystacie z lokalnej biblioteki plików audio. Ostatnie rozwiązanie pozwala samodzielnie dodać nazwy artystów do naszej listy w MusicHarbor.

Menu aplikacji dzieli się na 4 części. Oprócz spisu wszystkich obserwowanych wykonawców możemy przejść do kafelkowego widoku ostatnio opublikowanych singli, remiksów lub albumów. W ten sam sposób odnajdziemy też najświeższe teledyski. Ostatnia z zakładek nie jest obecnie zbyt przydatna, ale wierzę, że zmieni się to już za kilka miesięcy. Chodzi oczywiście o aktualności związane z koncertami.

Aplikacja MusicHarbor dostępna jest całkowicie za darmo, ale istnieje też kilka dodatkowych bonusów, które możemy odblokować korzystając z mikropłatności. Są to opcje filtrowania danych, elementy graficzne lub nowe czcionki. Dodatki możemy dokupić pojedynczo lub jednorazowo zapłacić niespełna 28 złotych za ich cały pakiet.

Do
góry