My Dark Diary – trzymaj wpisy pod kluczem

0

My Dark Diary

W pamięci smartfona przechowuje się na tyle ważne informacje, że pozostawianie go bez kodu zabezpieczającego jest skrajnie nieodpowiedzialne. Nie chodzi tu przy tym wyłącznie o to, że niepożądana osoba miałaby dostęp do kont bankowych czy kart. Równie mocno liczą się te bardziej prywatne zasoby, jak poufne rozmowy czy osobiste zapiski. Wiedzą o tym twórcy aplikacji My Dark Diary, której jedną z głównych zalet ma być ochrona wpisów przed intruzami.

Tak szczerze, nie brzmi to zbyt zachęcająco. Wiele mobilnych pamiętników też ma taką funkcję, tyle że nie robią z niej sztandarowego atutu. Biorąc jednak pod uwagę, że My Dark Dairy może również służyć jako notatnik i schowek na przypomnienia, robi się trochę ciekawiej.

My Dark Diary

Niestety, jak to często z podobnymi hybrydami bywa, żadna z tych opcji nie jest najlepsza w swojej dziedzinie. Część pamiętnikowa może się jeszcze podobać. Jest prosta i schludna, a przy okazji pozwala na przechowywanie formatów innych niż sam tekst. Do każdego wpisu w My Dark Diary można dołączyć obrazy lub tagi, które później pomogą w porządkowaniu notek. Domyślnie są one posortowane chronologicznie, ale w specjalnej zakładce na górnej belce ekranu istnieje również opcja szukania właśnie po tagach.

O ile część pamiętnikowa prezentuje się w My Dark Diary przyzwoicie, tak z notesem i przypomnieniami jest już gorzej. Jeżeli nie macie potrzeby trzymania zadań pod kluczem, to lepiej skorzystajcie z innej, dedykowanej aplikacji. Tutaj wygląda to ascetycznie – i to na tyle, że ciężko już nazwać to prostotą. Trochę ratuje sytuację to hasło, ale nawet ono nie rekompensuje niewygodnego przełączania się między wpisami z pamiętnika a notatkami.

My Dark Diary

My Dark Diary zawiera za to opcję eksportu danych, dostępną dla wszystkich użytkowników. Da się w tym programie również trochę dopasować pod siebie interfejs. Domyślny, ciemny, w przypadku niektórych wyświetlaczy może skutkować mniejszym poborem energii, ale w opcjach znaleźć można też opcję jasnej kolorystyki, która wygląda trochę mniej mrocznie.

Ten pamiętnik ma mały kryzys tożsamości.

Gdyby skupiono się w My Dark Diary na konkretnej, pamiętnikowej lub zadaniowej części, być może wyszłoby to lepiej. Obecnie można polecić ten program tylko tym, którym przyda się kod zabezpieczający wpisy – choć, jak zostało już wspomniane, wiele innych narzędzi w tym stylu też taką opcję ma…

Do
góry