My Ice Cream Truck — Stwórz własną lodziarnię

0

my-ice-cream-truck-fun-game-e75a20-h900

Jesienna nuda i stagnacja dają o sobie znać. Jak zwykle o tej porze roku, oprócz objadania się rozgrzewającymi daniami i tysiącem słodyczy, więcej czasu spędzam ze smartfonem w ręku, by kolejny raz spróbować pokonać chandrę za pomocą kolorowych gierek – zbijam cukierki w Candy Crush, prowadzę własną cukiernię w Bakery Story, a ostatnio zatęskniłam za symbolem lata i otworzyłam mobilną lodziarnię.

Rozpoczynając zabawę z My Ice Cream Truck możemy zalogować się przez Facebook lub ominąć proces rejestracji, nadając jedynie nazwę naszej małej firmie. Naszym zadaniem jest obsługiwanie gości, którzy pragną spróbować mrożonych pyszności. Na początek sprzedajemy lody o smakach czekoladowym lub waniliowym z dodatkiem bitej śmietany – musimy dostosować się do zamówień, które wyświetlają się w dymkach obok każdego klienta.

screen520x924

Z każdym poziomem (i coraz większymi zarobkami) możemy sukcesywnie poszerzać nasz asortyment o nowe smaki gałek lodowych, posypki, sosy czy rodzaje deserów (oprócz klasycznych lodów w wafelku możemy też przygotowywać szejki czy smoothiesy). Warto jednak zacząć od podstawowego zestawu, by dojść do wprawy w wydawaniu zamówień. Na każdy poziom możemy również wybrać dodatkowy bonus: podwójny profit, szybkie uzupełnianie zaopatrzenia (każdy składnik ma określoną ilość i po kilku porcjach się kończy, dlatego trzeba go uzupełnić, co zajmuje kilka sekund) lub więcej klientów. Musimy pamiętać, że nieobsługiwani klienci tracą entuzjazm, by po chwili odejść od lady. Jeśli chodzi o ustawienia, mamy możliwość zmiany wystroju naszego foodtrucka (kolor podstawowy to popielaty), klikając w ikonę pędzla u góry ekranu. Przejrzymy też statystyki z ostatnich dni czy miesięcy. Pojawiają się również nieobowiązkowe mikropłatności – możemy kupić sobie dodatkowe pieniądze lub diamenty, które wymieniamy na dodatkowe produkty lub akcje takie jak np. przyspieszenie blendera.

screen568x568

My Ice Cream Truck to przyjemna gra z kreskówkową grafiką na nudne jesienne wieczory. Tytuł wciąga i wciąż chcę zarabiać więcej, by móc sobie pozwolić na nowe składniki. Nie brakuje też odrobiny adrenaliny, bo nigdy nie możemy być na sto procent pewni, czy zdążymy podać zamówienie albo nie pomylimy kolejności (wtedy niestety wyrzucamy deser do kosza i szybko tworzymy nowy, inaczej klient nam nie zapłaci). Jedynym minusem są wyskakujące pomiędzy poziomami reklamy, jednak, jeśli o mnie chodzi, nie jestem aż tak niecierpliwa, by nie móc kliknąc znaku „x” raz na jakiś czas.

Ocena autora

Ocena 4
Ocena użytkowników
     0 głosów
Twoja ocena to:
Wybierz platformę
     
Do
góry