My Virtual Pet Shop – poprowadź salon piękności dla pupilów

2

unnamed5

Psie czy kocie salony piękności to w dzisiejszych czasach żyła złota! Ratlerki, yorki czy inne włochate pociechy chętnie przesiadują u fryzjera, a rasowe kociaki polubiły wodę i długie kąpiele, których pozazdrościłyby ulubieńce Kleopatry. Zresztą sama królowa pewnie też chętnie wskoczyłaby do takiej balii. Osobiście raczej jestem przeciwniczką tego typu praktyk (dopóki zwierzę nie roznosi pcheł i innych szkodników po domu), bo żal mi jest, gdy patrzę, jak braciom mniejszym odbiera się resztki frajdy z ich dzikiej natury. Dlatego ze zdecydowanie większym uśmiechem polecam salon zwierzęcej piękności w wirtualny wydaniu.

W grze My Virtual Pet Shop pełnimy rolę właściciela takowego salonu, a klienci przynoszą nam swoich ulubieńców, którymi musimy się odpowiednio zająć. Na początku czeka nas krótki i zwięzły tutorial, z którego dowiemy się, jak poruszać się po grze i jak traktować zwierzaki.

unnamed2

Nasz salon otwarty jest w godzinach 9.00-18.00 i w tym czasie musimy „obsłużyć” jak najwięcej klientów. Im szybciej podejmujemy kroki, tym więcej zwierzaków zmieści się w grafiku, a im więcej zadowolonych klientów, tym większy zysk. Salon podzielony jest na cztery strefy, każda z nich spełnia określoną rolę. Zwierzę przyniesione do naszego sklepu wyjawia nam swoje potrzeby za pomocą dymka. Najczęściej będzie to kąpiel lub fryzjer, nierzadko również weterynarz. Naszym zadaniem jest przenieść zwierzaka (za pomocą przesunięcia palcem po ekranie) do określonej strefy, zgodnie z jego życzeniem.

unnamed3

Każda czynność trwa kilkanaście sekund, po czym może okazać się, że pupil potrzebuje jeszcze innego zabiegu (usuwanie pchełek też należy do naszych obowiązków!). Niewykluczone, że w tym czasie w salonie zjawią się kolejni klienci, których również należy szybko miło potraktować, bo inaczej wyjdą, zostawiając nam złą opinię. Już drugiego dnia dostaniemy możliwość zakupu dodatkowej wanny, co zdecydowanie przyspieszy nasze działania. Później dojdą inne zakupy, jak stół weterynaryjny, nowe fotele fryzjerskie, ulepszone prysznice czy kolejne stanowiska przyjmowania zwierzaków. Im więcej pieniędzy zarobimy, tym więcej pojawi się możliwości rozwoju naszego salonu.

unnamed4

My Virtual Pet Shop to przyjemna, acz nieco monotonna gra, przez co mogę ją polecić głównie młodszemu pokoleniu. Brakuje mi bowiem nieco elementów rozrywki; kocio-psie gonitwy to byłaby atrakcja! A tak nie da się nawet omyłkowo wrzucić zwierzęcie do wanny zamiast na fotel fryzjerski. Oprócz tego małego mankamentu gra jest jednak bardzo przystępna. Można w jej trakcie pracować nad poprawą szybkości reakcji, czy nauczyć się, choćby wirtualnie, odpowiedzialności za futrzanych podopiecznych. Jeśli jednak oddacie urządzenie w ręce dziecka, miejcie na uwadze sporą ilość reklam pojawiających się w trakcie zabawy oraz możliwość korzystania z mikropłatności (niestety, brak jest zabezpieczenia przed ich wykorzystaniem).

Aplikacja dostępna jest za darmo na wszystkie trzy wiodące platformy.

Ocena autora

Ocena 4
Ocena użytkowników
     0 głosów
Twoja ocena to:
Wybierz platformę
     
Do
góry