Nagraj swój własny rapowy hit i podziel się nim w sieci [iOS/Android]

0

Raperzy chyba wyjątkowo lubią się z urządzeniami mobilnymi. Nie tak dawno pisałem o AutoRap, w którym po krótkiej rozmowie z telefonem zostawaliśmy mistrzami rapu, ponieważ aplikacja dostosowywała nasze słowa do wybranego bitu. Tym razem będziemy musieli sami wykazać się znajomością klimatu, bo Art of Rap to zabawa społecznościowa, w której dzielimy się nagranymi przez siebie kawałkami w sieci, oceniamy dokonania innych artystów i, nie ma co ukrywać, stajemy się gwiazdą.

Po włączeniu aplikacji wita nas lista kawałków, do których możemy rapować. Naturalnie te trzeba wcześniej pobrać. Jedne są darmowe, inne przyjdzie nam odblokować, a za kolejne zapłacić (0,99$), ale mimo tego nie powiem, by wybór był specjalnie duży. Może to i lepiej, bo dzięki temu publika skupia się na naszym talencie wokalnym, a nie całej oprawie. Wówczas zdałoby się jeszcze zaimplementować możliwość wrzucania własnych podkładów.

Po wyborze tła muzycznego i nagraniu kawałka, możemy go odsłuchać lub przenieść się bezpośrednio do wirtualnego studia, w którym otrzymujemy możliwość wprowadzenia drobnej korekty w nagranym przez nas numerze. Następnie zapisujemy lub dzielimy się naszym tworem ze światem. Można też pochwalić się swoimi dokonaniami wśród przyjaciół, informując o najnowszym nagranym przez nas hicie na Twitterze czy Facebooku.

Jak już wyżej wspominałem, możemy też posłuchać numerów innych ludzi, wybierając zakładkę Listen. Tam oprócz naszych piosenek, znalazły się kategorie takie jak: lansowani użytkownicy, ostatnio dodane czy najpopularniejsze nagrania.

Art of Rap celuje w dość hermetyczne środowisko raperów, dla którego mogłoby stać się portalem społecznościowym. Mogłoby, ale wydaje mi się że nikt z nich nie będzie traktował tego serio — choćby dlatego, że tandetne mikrofony w smartfonach i tabletach się do tego niespecjalnie nadają. Choć to tylko pierwszy z powodów, jaki przyszedł mi na myśl, bo oczywiście jest tego dużo więcej. Niemniej warto spróbować, może nie dziś i nie jutro, ale za kilkanaście czy kilkadziesiąt miesięcy tak będą wzrastały gwiazdy? Kto by jeszcze kilka lat temu przypuszczał, że karierę na całym świecie zrobią osoby dzielące się swoją twórczością zaprezentowaną w koszmarnej jakości na YouTube?

Aplikacja wydana została z okazji premiery dokumentalnego filmu o tym samym tytule. Nie wiem czy przysłuży się ona promocji, ale mogę z całą pewnością powiedzieć, że dostępna jest za darmo zarówno dla Androida jak iOS.

Do
góry