Najlepsze aplikacje roku 2020 na iOS

0

Mamy za sobą zestawienie najciekawszych aplikacji roku, które można pobrać z Google Play. Pora na użytkowników iPhonów oraz iPadów, którzy zaopatrują się w App Store. Przed Wami najciekawsze naszym zdaniem aplikacje, które opisywaliśmy w 2020 roku.

Billey

Żyjemy w świecie cyfrowych treści. Muzyka, filmy, seriale, audycje internetowe. Wszystko na wyciągnięcie ręki i dostępne na wielu urządzeniach. Spotify, Netflix, HBO GO i wiele innych platform od lat cieszą się ogromną popularnością, a każda z nich oferuje nieco inny zestaw multimediów. Za każdy trzeba zapłacić, a niekiedy sumy te nie są wcale takie małe. Billey pomoże nam łatwo i bez problemu zarządzać nimi wszystkimi!

Recenzja Billey

Typic

Typic: na pierwszy rzut oka dość niepozorny program, który pozwoli na efektowne zabawy typograficzne, a przy okazji też prostą obróbkę fotografii bez zbędnego kombinowania i zaawansowanych narzędzi. Ale jeżeli poszukujecie narzędzia które pozwoli dodać odrobiny blasku i zrobić coś więcej niż tylko nałożyć kolorystyczne filtry: to nie chcecie obok niego przejść obojętnie!

Recenzja Typic

Aloe Bud

Wyjątkowa platforma której celem jest motywacja użytkowników, by ci wyrabiali sobie i trwali w zdrowych nawykach.

Recenzja Aloe Bud

Checketry

Wielu z nas wciąż nie wyobraża sobie życia bez komputera: jego mocy i możliwości. Ale jednak wiele rzeczy wygodniej załatwić można z poziomu smartfona, ot, jak chociażby kwestie zlecenia pobierania plików, które po powrocie do domu czekać będą na nas na dysku komputera. Takim narzędziem jest niepozorne Checketry, darmowy menadżer pobierania który dostępny jest na urządzenia z systemami mobilnymi oraz komputery PC!

Recenzja Checketry

Sanvello

Aplikacja mobilna nie zastąpi wizyty u psychiatry, ale może być dobrym narzędziem do walki ze spadkami nastrojów lub narastającym niepokojem. Oswojenie się z pewnymi mechanizmami może również ułatwić podjęcie decyzji o rozpoczęciu psychoterapii. Sanvello to tytuł, który warto sprawdzić jeśli mierzycie się z dużym stresem, smutkiem lub lękami.

Recenzja Sanvello

Radio Garden

W czasach serwisów streamingowych i podcastów rozgłośnie radiowe wcale nie mają łatwego życia. Radio wciaż ma jednak w sobie coś magicznego i nie ukrywam, że lubię czasami zdać się na ślepy los przeskakując po różnych stacjach w trakcie podróży samochodem. Dziś moja radiowa ruletka przeniosła się na kolejny poziom. Razem z aplikacją Radio Garden mam dostęp do setek rozgłośni z całego świata. To kolejny kreatywny sposób, który gorąco polecam jako remedium na nudę wywołaną przymusowymi kwarantannami związanymi z pandemią koronawirusa.

Recenzja Radio Garden

Hipstamatic X Analog Camera

Historia aplikacji Hipstamatic sięga początków naszego serwisu. Pierwsza recenzja tego tytułu ukazała się u nas w 2012 roku. Kosztował on wówczas 2 dolary i oferował dodatkowe funkcje dostępne po uiszczeniu dodatkowych opłat. Cztery lata później była to już zupełnie inna aplikacja, jednak wciąż płatna. Dziś w App Store znajdziemy kolejną wersję tej produkcji. Sądząc po tytule jest to już dziesiąta odsłona aplikacji. Nazywa się Hipstamatic X Anaglog Camera i można ją pobrać całkowicie za darmo.

Recenzja Hipstamatic X Analog Camera

Helios Pro

Filmowanie i robienie zdjęć w warunkach zastanych to często loteria. O ile zdjęcia próbne we wnętrzach mogą pomóc wyeliminować wszelkie niespodzianki w postaci niedostatecznej ilości światła, praca „pod chmurką” często uzależniona jest od kaprysów pogody. Aplikacja Helios Pro powstała właśnie z myślą o zdjęciach realizowanych na świeżym powietrzu. Oczywiście nie wpłynie ona na deszczowe chmury, które wciąż mogą pokrzyżować nasze plany, ale pozwoli dokładnie sprawdzić położenie słońca, gwiazd lub księżyca o określonych porach w dowolnym miejscu na Ziemi.

Recenzja Helios Pro

Procreate

Procreate to aplikacja idealna w swojej prostocie. Od dnia premiery zaskarbiła sobie wierne grono odbiorców — a od tego czasu produkt stale się rozwija, oferując co rusz to nowsze sztuczki. Bardzo proste do nauki gesty, praca na warstwach i bezproblemowe maski. Do tego pakiet prostych (ale efektywnych w użyciu) efektów, dzięki którym tworzenie dzieł staje się dużo łatwiejsze. Rozmywanie, krzywe kolorów — to świetne dodatki. Ale tak naprawdę aplikacja urzeka już w dużo prostszych elementach.

Recenzja Procreate

Artemis PRO

Zastanawialiście się kiedyś nad tym, skąd operatorzy kamer wiedzą jaki obiektyw będzie odpowiedni dla danej sceny w filmie? Lata doświadczeń to oczywiście jedno, ale jest też specjalne narzędzie, które ułatwia to zadanie. Chodzi o wizjer reżyserski, czyli niewielką lunetę na której zaznaczone są różne formaty obraz, a także ogniskowe. W ten sposób operator nie musi testować kilku obiektywów po kolei, aby sprawdzić jak wyglądają dane kadry. Analogowe wizjery reżyserskie powoli odchodzą jednak do lamusa. Ich miejsce zastąpiły profesjonalnie przygotowane aplikacje mobilne, które oferują znacznie więcej funkcji i informacje o setkach obiektywów dostępnych obecnie na rynku! Jedną z tych najpopularniejszych jest Artemis PRO od firmy Chemical Wedding – narzędzie, które w 2018 roku zdobyło nagrodę Emmy.

Recenzja Artemis PRO

RNI Films

Współczesne aplikacje do edycji zdjęć oferują dziesiątki filtrów, które pozwalają uzyskać bardzo różne efekty wizualne. Wśród nich, dużą popularnością wciąż cieszą się te, które pozwalają stylizować fotografie na styl retro. Dziś udało mi się znaleźć aplikację, która symuluje konkretne taśmy filmowe lub wkłady do aparatów oferujących zdjęcia natychmiastowe. Jeśli pamiętacie negatywy wywoływane z filmów od Fuji, Polaroida, Agfacolor lub Kodachrome, za pomocą RNI Films będziecie mogli cofnąć się w czasie i ożywić wspomnienia za pomocą rozwiązań cyfrowych.

Recenzja RNI Films

Arturia iSpark

Coraz więcej firm zajmujących się produkcją profesjonalnego sprzętu muzycznego decyduje się na wypuszczanie swoich własnych aplikacji mobilnych. iPad może być idealnym zastępstwem dla fizycznych samplerów, sekwencerów lub automatów perkusyjnych. Za cenę pojedynczego urządzenia możemy mieć cały zestaw przydatnych aplikacji od takich firm jak Korg, Novation lub Moog. Kolejnym dużym graczem, który zdecydował się na udostępnienie użytkownikom wirtualnego instrumentu jest francuska Arturia. iSpark to bardzo wszechstronny automat perkusyjny, który pozwala układać rozbudowane pętle i dostarcza nam gotowy zestaw narzędzi pozwalających komponować i tworzyć beaty.

Recenzja Arturia iSpark

Obscura 2

Aparaty fotograficzne w które wyposażone są nasze smartfony przyzwyczaiły nas do ekspresowego robienia zdjęć w oparciu o automatyczny tryb doboru poszczególnych parametrów ekspozycji. Algorytmy same wybierają odpowiednie ISO, czas naświetlania lub balans bieli. Chcąc jednak rozwijać swoje fotograficzne umiejętności, warto poeksperymentować z samodzielnym ustawianiem aparatu. Systemowa aplikacja iOS służąca do robienia zdjęć nie pozwala nam na zbyt wiele. Z pomocą może przyjść Obscura 2, czyli wszystko czego potrzebujecie, aby rozwijać swoje fotograficzne umiejętności jeszcze zanim zainwestujecie w drogie lustrzanki.

Recenzja Obscura 2

Less

Prawie 3 miliony Polaków piją alkohol ryzykownie lub szkodliwie. Oczywiście od znaczniej większości usłyszelibyśmy, że wszystko mają pod kontrolą. Aplikacja Less powstała dla tych, którzy zdają sobie sprawę z problemu i chcą choćby ograniczyć spożywanie alkoholu. To zestaw narzędzi, które pozwolą obserwować zwyczaje związane z piciem.

Recenzja Less

PANTONE Studio

Zastanawialiście się kiedyś nad tym, czy można zarabiać na… sprzedawaniu kolorów? Duże korporacje już dawno wpadły na to, że określone barwy mogą wejść w skład ich identyfikacji graficznej. Co gorsza, marki takie jak Nivea, Milka, T-Mobile lub Whiskas z powodzeniem zastrzegły określone kolory w urzędach rejestracyjnych. Pisząc o sprzedaży kolorów miałem jednak na myśli co innego. Chodzi mi o autorskie systemy identyfikacji kolorów, takie jak ten, który stworzyła amerykańska firma Pantone. Jeśli pracujecie w branży poligraficznej lub zajmujecie się grafiką, aplikacja, którą zdecydowałem się dziś opisać może wam się przydać.

Pantone Studio Recenzja

Photoshop Camera

Photoshop Camera to aplikacja, którą z pewnością docenią młodsi użytkownicy smartfonów. Mamy tu mnóstwo fajnego efekciarstwa, które nie wymaga szczególnych umiejętności obsługi programów graficznych. Jeśli chodzi o bardziej zaawansowane funkcje, aplikacja oferuje jedynie prosty edytor podstawowych wartości ekspozycji. Dla osób, które szukają prostych i efektownych rozwiązań będzie to pozycja wręcz obowiązkowa. Mam tylko nadzieję, że Adobe będzie nadal udoskonalać tę produkcję i regularnie aktualizować bazę filtrów.

Recenzja Photoshop Camera

Agenda

To zdumiewające, że na rynku startupów wciąż pojawiają się nowe notatniki, planery i kalendarze. Jasne, że każda z istniejących aplikacja ma swoje mocne strony, ale na miejscu inwestorów naprawdę bałbym się inwestować w projekt tylko dlatego, że do znanych rozwiązań dodano jedno udogodnienie. A jednak. Osoby, które do perfekcji opanowują najróżniejsze systemy zarządzania czasem, wciąż mają co testować. Dziś na pokład mojego smartfona trafiła aplikacja Agenda. Muszę przyznać, że notatnik skupiają się na umiejscawianiu w czasie wszystkich naszych zadań i zapisków to naprawdę wygodne narzędzie.

Recenzja Agenda

Moleskine Journey

Jeden z najbardzej znanych producentów notesów na świecie, czyli firma Moleskine, nie raz przecierała już szlaki w świecie wirtualnych odpowiedników swoich flagowych produktów. Co ciekawe, do tej pory były to udane produkty i trzeba przyznać, że marka świetnie wstrzeliła się w niszę, która zrezygnowała już z papierowych kalendarzy i zeszytów. W App Store pojawiła się właśnie kolejna produkcja od Moleskine, czyli Moleskine Journey. Tym razem jest to połączenie notesu, kalendarza i przypomnień zamknięte w jednej aplikacji.

Recenzja Moleskine Journey

Relive

Osoby, które często podróżują, pokonują długie trasy na rowerze, jeżdżą na rolkach, wspinają się po górach lub przedzierają się przez lasy, bardzo często wykorzystują aplikacje mobilne do rejestrowania swoich wypraw. Większość takich narzędzi dostępnych na rynku to jednak platformy stworzone bardziej z myślą o sporcie, a nie o turystyce. Dziś trafiłem na aplikację Relive. Pozwala ona śledzić na mapie przebyte dystanse, czas trwania naszych podróży, a także tworzyć krótkie filmy i opatrzone zdjęciami dzienniki, które będą świetną pamiątką z wypraw.

Recenzja Relive

Gardenia

Opieka nad roślinami bywa wymagająca. Często zdarza nam się zapomnieć o regularnym podlewaniu, a gdy przesadzamy kwiatki, te po kilku tygodniach umierają. Aplikacja Gardenia to idealne rozwiązanie dla osób, które opiekują się więcej niż jedną rośliną. Oprócz poradników związanych z pielęgnacją znajdziemy tu bardzo rozbudowany system powiadomień.

Recenzja Gardenia

ProCamera

ProCamera to jedna z tych aplikacji, których nie trzeba przedstawiać fanom mobilnej fotografii. Osoby szukające w smartfonach rozwiązań znanych z profesjonalnych aparatów prędzej czy później musiały trafić na ten tytuł w App Store. W końcu ProCamera jest rozwijana już od ponad 11 lat! Muszę przyznać, że byłem mocno zdziwiony, gdy zorientowałem się, że produkcja ta nigdy nie była recenzowana na łamach AntyApps. Najnowsza wakacyjna aktualizacja aplikacji to dobry moment, żeby przedstawić tytuł wszystkim tym, którzy jeszcze go nie znają.

Recenzja ProCamera

Reeder 4

Jeśli chodzi o czytniki RSS i aplikacje umożliwiające odkładanie artykułów do przeczytania na później, od lat jestem wierny platformie Pocket, która towarzyszy mi zarówno na smartfonie, jak i na komputerze. Wiele jednak wskazuje na to, że z dniem dzisiejszym możemy się rozstać. Wszystko za sprawą aplikacji Reeder 4, która została udostępniona w App Store całkowicie za darmo, zarówno dla MacOS, jak i iOS. Do tej pory trzeba było wydać na nią odpowiednio  47,99 zł i 23,99 zł. Głupio byłoby nie sprawdzić, co mnie omijało przez te wszystkie lata, gdy szkoda było mi wydać pieniądze na płatny czytnik.

Recenzja Reeder 4

Monite

Raz na jakiś czas media obiega informacja o wadliwej zabawce, która zagraża zdrowiu dzieci lub nienadającej się do spożycia partii produktów spożywczych. Zawsze zastanawiałem się, czy jest jakaś baza danych, która zbiera wszystkie takie przypadki w jednym miejscu. Pewnego dnia rozważania w końcu zamieniły się w czyny i w ten sposób trafiłem na aplikację Monite. Jeśli chcecie być na bieżąco z niebezpiecznymi produktami, które pojawiają się na półkach sklepowych w Polsce i wielu innych europejskich krajach, myślę, że warto zainstalować ten tytuł na pokładzie swojego smartfona.

Recenzja Monite

Ten Percent Happier

Platforma oferuje dziesiątki kursów powiązanych z medytacją lub pracą na poziomie mentalnym. Są one dostępne w formie filmów z napisami. Uzupełnieniem wszystkich materiałów wideo są medytacje w formie audio, połączone z licznikiem czasu wyświetlającym się na ekranie. Oprócz rozbudowanych kursów dzielących się na wiele różnych części, w aplikacji znajdziemy też dział „singles”, czyli jednoodcinkowe słuchowiska poświęcone takim zagadnieniom jak relaks, uważność, koncentracja i oddychanie. Nie zabrakło też materiałów dla osób, które mają problemy z zasypianiem. Przygotowane nagrania pomogą odprężyć się przed snem. Będą to zarówno materiały w których pojawi się lektor, jak również odpowiednie dźwięki mające pomóc w zasypianiu. Ostatni dział, który znajdziemy w menu to po prostu pogawędki w formie podcastów, które dotyczą wspominanych wcześniej tematów.

Recenzja Ten Percent Happier

Quit Anger

Wszyscy czasami denerwujemy się na pewne życiowe sytuacje lub przeciwności losu. Najgorzej, gdy dajemy się ponieść emocjom, gdy coś jesty całkowicie niezależne od nas. Warto trenować spokój i opanowanie, bo gniew rzadko nam służy. Z pomocą jak zwykle przychodzi aplikacja mobilna. Dziś kilka słów o Quit Anger – platformie, która pomoże nam zadbać o higienę umysłu i ułatwi kontrolowanie gniewu.

Recenzja Quit Anger

TiMe

Mówi się, że szczęśliwi czasu nie liczą, ale w przypadku niektórych zadań, uruchomienie minutnika to nienajgorszy pomysł. Jeśli zależy nam na określonej konsystencji jajka, makaronie aldente lub precyzyjnym odmierzaniu interwałów zegarek może się przydać. A jeśli regularnie odliczacie czas przy konkretnych zadaniach, narzędzie, które chcę wam przedstawić z pewnością ułatwi wam życie. TiMe to jeden z tych widgetów, dla którego każdy z nas znajdzie zastosowanie.

Recenzja TiMe

Moleskine Flow

Od kilku lat chwalę na łamach AntyApps firmę Moleskine, która świadoma tego, że papierowe notatniki mogą w dzisiejszych czasach tracić na popularności, uderzyła w rynek aplikacji mobilnych. Co ważne, włoskie przedsiębiorstwo zaistniało w Google Play i App Store z produkcjami, które zostały przygotowane z najwyższą starannością, podobnie jak ich „analogowe” notatniki. Do tej pory Moleskine serwowało nam najróżniejsze aplikacje do zarządzania czasem i sporządzania notatek. Było jednak do przewidzenia, że z czasem na rynku w końcu zadebiutuje ich platforma służąca do… rysowania. Aplikacja nazywa się Flow i jest częścią pakietu Moleskine Studio w skład którego wchodzą takie tytuły jak Timepage oraz Actions.

Recenzja Moleskine Flow

newonce 3.0

Jeśli interesujesz się współczesną popkulturą, street wearem, muzyką i panującymi obecnie trendami, istnieje duże prawdopodobieństwo, że regularnie zaglądasz na łamy serwisu newonce.net lub słuchasz ich internetowego radia newonce.radio. Od dziś możesz to robić z poziomu nowej aplikacji, która właśnie zadebiutowała w Google Play i App Store.

Recenzja newonce 3.0

Plantswapp

Nie wszyscy mamy rękę do roślin, ale bez wątpienia odrobina zieleni powinna znaleźć się w każdym mieszkaniu, choćby ze względu na walory estetyczne i nawilżanie powietrza. Musimy jednak pamiętać o odpowiednich warunkach. Nie każda roślina odnajdzie się np. w zacienionym pokoju, gdzie lokatorzy nie oszczędzają na ogrzewaniu. Kiedy widzimy, że kwiatek nie czuje się u nas najlepiej możemy go komuś podarować lub… wymienić się na inny. Gdzie znaleźć chętnych na roślinkę? Z pomocą przychodzi aplikacja Plantswapp.

Recenzja Plantswapp

Co z tym seksem?

W ostatnim tygodniu listopada na pierwszym miejscu rankingu App Store w kategorii „najpopularniejsze bezpłatne aplikacje” królowała polska produkcja o nazwie „Co z tym seksem?”. W ciągu jednej doby tytuł ten zainstalowało ponad 50 tysięcy osób. Ogromny sukces aplikacji chyba nienajgorzej obrazuje to, jak bardzo Polacy (szczególnie ci młodzi) potrzebują rzetelnej edukacji seksualnej.

Recenzja Co z tym seksem?

Ulysses 21

Ulysses to jeden z moich ulubionych edytorów tekstu, który stanowi świetną alternatywę dla Google Docs i Worda. To idealne rozwiązanie dla osób, które dużo piszą i nie potrzebują jednocześnie całej tej edytorskiej otoczki, dziesiątek przycisków i funkcji. Aplikacja rewelacyjnie sprawdza się wśród programistów, pisarzy lub dziennikarzy. Jednocześnie miło jest obserwować, jak twórcy Ulyssesa cały czas udoskonalają swój produkt i dodają małe rozwiązania, które realnie podnoszą komfort pracy. Właśnie ukazała się aktualizacja oznaczona numerem 21. Dotyczy ona zarówno wersji dla iOS, jak i najnowszego macOS Big Sur.

Recenzja Ulysses 21

Do
góry