Najlepsze aplikacje miesiąca na iOS [luty 2021]

0

Mam wrażenie, że czas przyspieszył odkąd przyszło nam żyć w świecie opanowanym przez pandemię COVID-19. Dopiero co dzieliliśmy się z Wami najciekawszymi aplikacjami opisywanymi w styczniu, a tymczasem za oknem mamy już niemal wiosnę. Dla porządku trzeba jednak podsumować i luty. Oto najciekawsze aplikacje na urządzenia mobilne od Apple, o których pisaliśmy w ciągu ostatnich 28 dni.

Lipscanner

Coraz więcej znanych na całym świecie marek decyduje się na własne aplikacje mobilne. Mają one wiele różnych praktycznych zastosowań, ale jedno jest pewne – czasy platform, które serwowały nam historię firmy i mapę dojazdu do jej siedziby mamy już za sobą. Projektanci aplikacji zdali sobie sprawę z tego, że produkcje instalowane na smartfonach muszą służyć do czegoś więcej. Dobrym przykładem udanej produkcji jest Lipscanner. Za aplikacją stoi marka Chanel i jestem przekonany, że użytkowniczki kolorowych pomadek mogą ją polubić.

Recenzja Lipscanner

Mars Info

Biorąc pod uwagę to, że Mars Info możemy obecnie pobrać za darmo z App Store, myślę, że warto uzupełnić wiedzę na temat eksploracji Czerwonej Planety. Nie jest to może aplikacja, która w wyczerpujący sposób analizuje dostępne informacje o Marsie, ale krótkie notatki i zdjęcia to wystarczający zestaw, aby rozbudzić ciekawość (szczególnie jeśli mamy w swoim otoczeni młodych entuzjastów nauki) i przygotować się na kolejne lądowania!

Recenzja Mars Info

Denim

Jeśli korzystasz z popularnych serwisów streamingowych służących do odtwarzania muzyki, prędzej czy później zaczniesz tworzyć własne playlisty. Mimo że Spotify, Apple Music lub Tidal oferują tysiące regularnie aktualizowanych „gotowców”, nic nie zastąpi własnego zestawu ulubionych piosenek na wybrane okazje. A kiedy mamy już playlistę, warto dodatkowo ją spersonalizować. Mam tu na myśli okładkę lub zestaw okładek, które korespondują ze sobą kolorystyką lub czcionkami. Jak zwykle pomoże w tym bezpłatna aplikacja, która wygeneruje dla nas pożądany obrazek za pomocą kilku kliknięć.

Recenzja Denim

IROGAMI

Kwadratowe karteczki w pastelowych kolorach to już niejako symbol organizacji pracy i sprawnego zarządzania zadaniami. A co jeśli naszym centrum produktywności jest smartfon? Z pomocą przychodzą oczywiście najróżniejsze aplikacje agregujące notatki, ale czy któraś z nich oferuje kolorowe karteczki w wersji cyfrowej?! Jeśli nie wyobrażacie sobie bez nich notowania codziennych obowiązków, koniecznie sprawdźcie aplikację IROGAMI, tym bardziej, że razem z 14 wersją systemu iOS możemy w końcu przyklejać kwadraciki z notatkami pomiędzy ikonami rozmieszczonymi na pulpicie smartfona!

Recenzja IROGAMI

Readwise

Sięgnąłem ostatnio po książkę, która leżała u mnie na półce dobrych kilka lat. Przeczytałem opis z tyłu, przekartkowałem kilka pierwszych rozdziałów i po tym krótkim rozpoznaniu stwierdziłem, że nigdy wcześniej jej nie czytałem. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że jak wynika z moich notatek… skończyłem ją w 2028 roku. Doszedłem więc do wniosku, że muszę zrobić coś, aby wiedza i przeczytane historie zostawały ze mną na dłużej. W ten sposób trafiłem na aplikację Readwise. Powstała ona po to, aby utrwalać w naszej pamięci więcej informacji z czytanych książek lub artykułów.

Recenzja Readwise

Memorize Lines by Heart (Memy)

Aplikacja działa na zasadzie promptera w którym stopniowo zasłaniane są kolejne słowa które składają się na długi tekst. Wciskamy „play” a akapity stopniowo przesuwają się na ekranie, dzięki czemu nie musimy przesuwać po nim palcem. Po kilku odczytach klikamy ikonę przedstawiającą biały kwadrat. W tekście pojawiają się czarne pola zasłaniające niektóre wyrazy. Powtarzamy proces czytania starając się przypomnieć sobie, jakich słów lub liter brakuje. Z każdym kolejnym odczytem zasłaniamy coraz więcej, aż w końcu udaje nam się odtworzyć tekst z pamięci. Proste, ale podobno skuteczne!

Recenzja Memy

Kiedy Śmieci

Polacy powoli uczą się segregowania śmieci, ale patrząc na to jak prezentuje się zawartość koszy na moim osiedlu, odnoszę wrażenie, że mamy przed sobą jeszcze dużo pracy. Jeśli nie wiecie, co wrzucać do poszczególnych pojemników oznaczonych kolorami, z pomocą przychodzi aplikacja mobilna Kiedy Śmieci. Znajdziemy tu również harmonogramy dla poszczególnych województw, powiatów, gmin i ulic, które ułatwią nam przygotowywanie odpowiednich worków na wybrane dni. Mam nadzieję, że baza tych danych będzie się regularnie powiększać, ku chwale ekologii!

Recenzja Kiedy Śmieci

1998 Cam – Vintage Camera

Podejrzewam, że w 1998 roku mogliśmy już co nieco słyszeć na temat fotografii cyfrowej, ale na wakacyjnych wyjazdach, imieninach i spotkaniach w gronie przyjaciół wciąż towarzyszyły nam proste analogowe kompakty. Rewolucja zbliżała się wielkimi krokami, jednak ostatnie lata 20 wieku upłynęły nam w Polsce pod znakiem taśmy i punktów foto w których wywoływaliśmy zdjęcia. W czasach, gdy aparat fotograficzny to integralna część naszego smartfona są momenty, gdy na fali sentymentu chcielibyśmy cofnąć się w czasie. Pozwalają na to aplikacje symulujące urządzenia z dawnych lat. Jeśli doceniliście takie produkcje jak Huji, Nomo lub Lomograph, 1998 Cam również przypadnie Wam do gustu!

Recenzja 1998 Cam

Bio Sites (nowość w aplikacji Unfold)

Jeśli lubicie minimalistyczne rozwiązania za które nie trzeba płacić – Bio Sites na pewno przypadną Wam do gustu. Aby utworzyć swoją wizytówkę należy kliknąć przycisk, który pojawił się w dolnym menu Unfold, w prawym dolnym rogu. Po wybraniu pola „start creating” możemy rozpocząć personalizację. Na ten moment mamy do wyboru 7 różnych wariantów kolorystycznych oraz możliwość przesłania własnego avatara i grafiki tła. Pod nazwą użytkownika możemy w dowolnej kolejności rozmieścić ikony prowadzące do naszych kont w mediach społecznościowych. Niżej znajdziemy przestrzeń dla poziomych przycisków, gdzie dodamy dodatkowe linki. Króluje tu minimalizm, ale przecież właśnie o to chodzi. Jeden rzut oka na wizytówkę wystarczy, aby zainteresowani wiedzieli czym się zajmujemy i gdzie można nas znaleźć.

Recenzja Bio Sites

Huji (wariant PRO)

Wydatek na poziomie niespełna 5 złotych to połowa piwa kupionego w pubie. A ponieważ lockdown w branży gastronomicznej nadal trwa, mogłem pozwolić sobie na to szaleństwo i zapłacić za aplikację Huji w wariancie „pro”. Warto zauważyć, że nie mamy tu do czynienia z subskrypcją. Co prawda płatnych funkcji nie ma zbyt wiele, ale w dzisiejszych czasach deweloperzy lubią poszaleć z abonamentami. Tym razem wystarczy jednorazowa opłata. Już wyjaśniam, co otrzymujemy w zamian.

Recenzja Huji Pro

RTRO

Filtry w stylu retro wykorzystywane w filmach i zdjęciach publikowanych na Instagramie chyba nigdy nam się nie znudzą. W Google Play i App Store wciąż pojawiają się nowe aplikacje oferujące charakterystyczne efekty, a chętnych na nie nadal nie brakuje. Dziś w moje ręce wpadło nowe narzędzie przeznaczone do tworzenia filmów pełnych ziarna, zniekształceń, szumów i kolorystyki rodem z aparatów Lomo. Jeśli lubicie taką estetykę, RTRO obowiązkowo powinno trafić na pokład Waszych smartfonów.

Recenzja RTRO

Do
góry